Życie na Maksa

Żyjemy dzisiaj w państwie opiekuńczym. Rząd coraz bardziej rości sobie prawo do ingerowania niemalże w każdy aspekt naszego życia. Taki system ekonomiczny ogranicza ludziom swobodne korzystanie z ich przedsiębiorczych zdolności

Pobierz e-booki

Dobiegł końca sierpień. Miesiąc, w którym obchodzimy liturgiczne wspomnienie św. Maksymiliana Marii Kolbego. Kiedy młody Maksymilian trafił do Niepokalanowa po I wojnie światowej, wspólnota franciszkanów liczyła tylko 19 zakonników. Przed wybuchem II wojny światowej było ich prawie 800, w tym 200 kandydatów. Bóg buduje na naturze. U św. Maksymiliana budował na jego talencie do przedsiębiorczości.

Św. Maksymilian korzystał z najnowszej wiedzy na temat zarządzania i sam był pod tym względem innowacyjny. „Rycerz Niepokalanej” w okresie międzywojennym był drukowany w nakładzie 1 mln egzemplarzy. Dzisiaj przy współczesnej technice byłby to nie lada wyczyn.

Cytaty Thomasa Sowella
Thomas Sowel - Cytat

Na pierwszy numer „Rycerza Niepokalanej” św. Maksymilian nie otrzymał finansowego wsparcia od przełożonego, który był przeciwny temu, by wydawać pieniądze na czasopismo, kiedy w powojennej i wyniszczonej zaborami Polsce panowała bieda. Św. Maksymilian na pierwszego Rycerza pieniądze dostał od nieznanego ofiarodawcy. Ktoś zostawił mu pieniądze w kopercie na ołtarzu.

Wychodzi na to, że na nowe przedsiębiorstwo nie można brać pieniędzy od zakonnego ekonoma. Gdyby było to możliwe, to ekonom sam podjąłby działania i znalazł wśród zakonników menadżera, któremu zleciłby prowadzenie dzieła, gdyby był przekonany o sukcesie. Ten pomysł pojawił się w głowie św. Maksymiliana i nikt prócz niego nie miał także wiary w to, że uda się ten projekt aż tak wspaniale rozwinąć. Św. Maksymilian pokazuje, że można zacząć od zera i można zbudować ogromne przedsiębiorstwo. Podobnie zaczynało wielu wielkich założycieli zakonów w historii Kościoła.

Zakonny ekonom postąpił słusznie. Na nowe przedsiębiorstwo nie można dać dotacji. Ten błąd popełniają niestety dzisiaj współczesne rządy, które próbują dofinansowywać z pieniędzy podatników nowe przedsiębiorstwa i początkujących przedsiębiorców. Gdyby urzędnik, oceniający projekt, sam wiedział, jak założyć przedsiębiorstwo, to zostałby przedsiębiorcą i przestałby być pracownikiem najemnym. Brakuje mu jeszcze innego istotnego narzędzia. Niezbędnym czynnikiem kalkulacji ekonomicznej jest własność prywatna. Urzędnik nie dysponuje własnymi pieniędzmi, a więc jego alokacja środków na projekt nie będzie nigdy trafiona i będą to przeważnie zmarnowane pieniądze.

Żyjemy dzisiaj w państwie opiekuńczym. Rząd coraz bardziej rości sobie prawo do ingerowania niemalże w każdy aspekt naszego życia. Taki system ekonomiczny ogranicza ludziom swobodne korzystanie z ich przedsiębiorczych zdolności. W świecie, w którym z języka wyeliminowaliśmy pojęcie ryzyka, nie pojawi się przedsiębiorca. Brakuje nam dzisiaj pozytywnego spojrzenia na przedsiębiorczość. Wielu uważa do tego, że nie da się tego robić uczciwie.

Wróćmy do św. Maksymiliana. W 1941 r. poniósł on męczeńską śmierć w obozie zagłady w Auschwitz-Birkenau. Miał zaledwie 47 lat. Św. Maksymilian żył przez całe swoje życie na… maxa. Zawsze na granicy ryzyka. Całą nadzieję pokładał w Bogu i nigdy się nie zawiódł. Dokonał rzeczy niezwykłych. Był po ludzku spełniony. Kiedy miał dokonać następnego wyboru w swoim życiu, by oddać swoje życie za współwięźnia, był na to w pełni gotowy. Korona męczeństwa była ukoronowaniem całego jego życia.

O. Jacek Gniadek

Artykuł pochodzi ze strony Autora jacekgniadek.com

Pobierz e-booki

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here