VAT? Ani kroku wstecz!

PAFERE WIDEO

Nie będzie w nadchodzącym roku obniżki podatku VAT – dowiadujemy się z projektu ustawy o VAT zaproponowanego przez naszych nowych jaśnie-oświeconych rządzących1. Jak napisał Alexis de Tocqueville "Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy." Do tego zdążyliśmy się już, jako podatnicy, niestety przyzwyczaić. Przywykliśmy też już chyba do najróżniejszych bzdur wmawianych nam przez apologetów etatyzmu, intelektualistów, tych, których Murray N. Rothbard określał mianem "intelektualnych stróżów" państwa. Tym razem  w taką rolę wciela się profesor Witold Modzelewski, który jest także współautorem PiS-owskiego projektu ustawy, nic więc dziwnego, że go broni, a robi to tymi słowami:

"Obniżenie podstawowej stawki VAT z 23 proc. do 22 proc. jest bez sensu, ponieważ skorzystają na tym sprzedawcy a nie konsumenci i budżet państwa, który jest w stanie katastrofy"2

CYTAT TYGODNIA

Oczywiście z perspektywy cynicznych rządzących takie dictum wydaje się w pełni uzasadnione i logiczne – celem jest jedynie nieustanne zwiększanie strumienia wpływów do budżetu, a nie interes podatnika. Jednak to, co jest zupełnie nowe w retoryce użytej przez Modzelewskiego, to zupełnie otwarte przyznanie, że liczy się tylko interes państwa, oraz jawne rozgrywanie "różnych" grup społecznych przeciwko sobie. Użyłem cudzysłowu, gdyż prof. Modzelewski błędnie sugeruje, jakoby "sprzedawcy" i "konsumenci", stanowili dwie, zupełnie odrębne grupy w społeczeństwie, co więcej, insynuuje, że ich interesy są ze sobą sprzeczne, co jest kompletnie fałszywym przekonaniem zakorzenionym w świadomości obywateli na skutek trwającej od lat nagonki na przedsiębiorców. Musimy zrozumieć, że każdy sprzedawca jest równocześnie kupującym na wcześniejszym etapie łańcucha produkcji jak również sam nabywa różne dobra konsumpcyjne jako konsument, co już na starcie podważa sens cytowanych słów Modzelewskiego, jednak w jego wypowiedzi kryją się też inne, ukryte i bardzo szkodliwe założenia.

Pierwszym jest samo twierdzenie, że obniżka podatku VAT nie przełoży się na spadek końcowych cen dla konsumentów. Niegdyś broniono by takiej tezy chociażby argumentem o istnieniu "kosztów zmiany ceny", które byłyby zbyt wysokie, aby sprzedawcom opłacało się obniżać ceny dla konsumentów. Jednakże współczesne realia technologiczne w dziedzinie dystrybucji informacji o cenie unieważniają ten argument gdyż koszty zmiany cen są dziś praktycznie zerowe3. Próba sugerowania, że sprzedawcy zatrzymają po prostu dla siebie różnicę między dotychczasową a nową stawką podatku jest z kolei niekonsekwentna, gdyż broniąc takiego założenia, prof. Modzelewski musiałby wyjaśnić, dlaczego sprzedawcy nie podwyższyli cen towarów i usług zanim podatek VAT wzrósł o 1 punkt procentowy? Nie uczynili tego, gdyż nie stanowią jednolitego monolitu, nie tworzą kartelu, który jednomyślnie reguluje pomiędzy członkami wspólną cenę i zmuszeni są nieustannie ze sobą konkurować tak jakością obsługi klienta, jakością oferowanych towarów i usług, jak i właśnie ich ceną. W związku z tym każdy sprzedawca, który wyłamałby się i ceny nie podwyższył, lub obniżył, uzyskałby przewagę nad konkurencją. Nawet jednak, jeśli zabawimy się w adwokata diabła i uznamy, że producenci, hurtownicy i sprzedawcy na wszystkich, kolejnych etapach produkcji i dystrybucji, postanowiliby nie obniżać swoich cen sprzedaży, obniżka podatku VAT przysłuży się nie tylko im samym, lecz także końcowemu nabywcy. Jeżeli producenci otrzymają większy zysk, mają możliwość dokonać liczniejszych inwestycji poszerzając i pogłębiając kapitałową strukturę produkcji, zatrudniając dodatkowych pracowników a także zwiększając pośrednio – tak w kręgach rządowych hołubioną – konsumpcję. Najważniejsze jednak, że na skutek nowych inwestycji, ceteris paribus, i wzrostu produktywności nastąpi dalszy spadek cen i wzrost siły nabywczej konsumentów. Tak więc, długofalowo, nawet zakładając najczarniejszy scenariusz dla prof. Modzelewskiego, konsumenci zyskają na obniżce podatku VAT.

—-

1– http://tvn24bis.pl/z-kraju,74/pis-owska-ustawa-o-vat-ma-rozwiazanie-dobre-ale-i-kontrowersyjne,589418.html
2– http://tvn24bis.pl/z-kraju,74/pis-zmieni-zdanie-ws-vat-u,591667.html
3– The Economics of a Temporary VAT Cut, Thomas Crossley, Hamish Low, Matthew Wakefield, str. 12., http://www.ifs.org.uk/wps/wp0902.pdf

CYTAT TYGODNIA
Poprzedni artykułProblem ze wskaźnikiem przestępczości w RPA
Następny artykułSocjalizm nie działa, ponieważ: ogranicza pomysłowość

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj