Singapur czy Szwajcaria?

PAFERE WIDEO

Czy XXI wiek będzie wiekiem Azji? Kim był autor słów “O wielkości narodu decyduje nie tylko jego liczebność, to wola, spójność, wytrwałość, dyscyplina oraz jakość ich przywódców zapewnia narodowi zaszczytne miejsce w historii”?

Jan Kubań w zaskakującej rozmowie z cyklu “Ludzie i systemy” z Marią Kądzielską.

CYTAT TYGODNIA

Z niewielkiej ankiety o Singapurze, przeprowadzonej przez prezesa PAFERE – Jana Kubania wynika, że Polacy na temat tego miasta-państwa wiedzą tylko tyle, że istnieje. Niektórzy z nich są w stanie dodać jeszcze jedną informację – że Singapur jest bogaty. Wyniki nie są zbyt zaskakujące. Co sprawiło, że w tej byłej brytyjskiej kolonii, która dopiero w 1965 roku uzyskała niepodległość, panuje taki dobrobyt? Dzięki Marii Kądzielskiej możemy dowiedzieć się, w jaki sposób Lee Kuan Yew – były premier Singapuru – przyczynił się do powstania tego niesamowitego miasta-państwa. Rozmówczyni opowiada jak Lee Kuan Yew zbudował potęgę Singapuru i w jaki sposób to sześciomilionowe państwo-miasto stało się modelem rozwojowym dla Chin.

Z wywiadu możemy dowiedzieć się również, że praca oraz edukacja nazywane są dwoma cnotami Singapuru. Czy faktem jest, że jakość społeczeństwa określa liczba inżynierów, którą ono wykształciło? Również na to pytanie rozmówcy postarają się znaleźć odpowiedź. Dowiemy się też na jakie przedmioty kładzie się w tamtejszych szkołach szczególny nacisk.

Rozmówczyni rozwiewa także dość popularne przypuszczenia na temat życia w Singapurze. Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem przeprowadzonej rozmowy. Dzięki niej udało mi dowiedzieć się naprawdę dużo zaskakujących i interesujących faktów na temat tego państwa-miasta. Czy faktycznie można zostać tam skazanym na karę śmierci za posiadanie narkotyków? Czy funkcjonująca do dziś kara chłosty jest tylko plotką? Ile kosztuje piwo w Singapurze?

Karolina Kowacka

Nie czekaj i dowiedz się tego wszystkiego tutaj:

Co mówił Lee Kuan Yew?

Singapur jest tak małym krajem, że całe to miejsce może się po prostu zatrzymać, jeśli jego założyciel by zwolnił: wszyscy mogliby po prostu wziąć dzień wolny i zostać w łóżkach. (…) Jednak jak długo ten legendarny mąż stanu oddycha, pozostaje on dla Singapuru tym, czym jest środek dla koła – centrum całego mechanizmu1.

Są książki uczące, jak zbudować dom, jak naprawić maszynę, jak napisać książkę. Nie widziałem jednak książki, która mówiłaby, jak zbudować naród z grupki zupełnie różnych od siebie imigrantów z Chin, Brytyjskich Indii, czy Indochin. Jak zapewnić utrzymanie ludziom, których wcześniejsza rola ekonomiczna morskiej bramy regionu wyczerpała się.

Nie byliśmy ideologami. Nie wierzyliśmy w teorie jako takie. Teoria to atrakcyjna propozycja intelektualna. My natomiast mieliśmy do czynienia z realnymi problemami istot ludzkich szukających pracy i zarobku, żeby zapłacić za jedzenie, ubranie, mieszkanie i mieć za co wychowywać dzieci… Czytałem teorie i może nawet połowicznie w nie wierzyłem. Byliśmy jednak na tyle praktyczni i pragmatyczni, żeby teorie nie zaśmiecały i nie krępowały naszego rozumowania2.

Chiny mają potencjał, aby osiągnąć swój cel, jakim jest stanie się nowoczesną gospodarką do 2050 roku. Mogą stać się równym i odpowiedzialnym partnerem zarówno w handlu jak i finansach, a tym samym wzrosnąć do pozycji jednego z głównych światowych graczy. Jeśli Chiny nie zostaną zepchnięte z obecnego kursu skupiającego się na edukacji i rozwoju gospodarczym, staną się drugą, jeśli nie największą siłą gospodarczą na świecie, ze znaczącym głosem na arenie międzynarodowej. To jest jeden z możliwych obrazów Chin za 50 lat – nowoczesnych, pewnych siebie i odpowiedzialnych3.

Zbigniew Brzeziński 16 września 1977 roku wypowiedział takie słowa pod adresem singapurskiego myśliciela: „Należy do najbardziej czynnych intelektualnie przywódców światowych… Jest w stanie długo i ze znawstwem rozprawiać o dosłownie wszystkich problemach międzynarodowych; jest najbardziej wnikliwym obserwatorem sceny azjatyckiej; a poza tym jest szczery, gdy przekazuje nam, jaki jest w Azji odbiór naszej zmieniającej się roli w tej części świata”

„Mój sposób myślenia wynika z mojego charakteru… No i z doświadczeń mojego życia. Gdy spotyka człowieka seria nieprzewidywanych i przewidywalnych sytuacji, wali się cały jego świat. W każdym razie mój się zawalił… Brytyjczycy górowali w technice, handlu i wiedzy. Siłami indyjskich skazańców zbudowali w 1868 roku ten wielki rządowy budynek na wzgórzu, żeby zapanować nad ludnością. Nauczyłem się, jak rządzi się ludźmi i jak się nad nimi dominuje – tak jak Brytyjczycy – a także tego, jak posługują się swoją siłą Japończycy.”

„Sytuacje rewolucyjne tworzą wielkich przywódców, którzy żądają od ludzi krwi, potu i łez, a dobrych czasach pojawiają się przywódcy, którzy obiecują im jeszcze łatwiejsze życie.”

Pamięć o państwie połączona z wizją i pamięcią jednego człowieka. W taki sposób również utrwalona.

W narracji Yew i jego opowieści o tworzeniu państwa dominują trzy metody: konfucjańska, biopolityczna i machiavelliczna.

„Co do tego, że mogą cię kochać albo się ciebie bać – to zawsze uważałem, że Machiavelli miał rację. Jeśli nikt się mnie nie obawia, nic nie znaczę. Kiedy coś mówię… musi to być traktowane poważnie. A co od czasu do czasu pomyśli o mnie tłum, uważam za kompletnie nieistotne.”

Lee w wywiadzie dla „Financial Times” przyznał: „rozumiałem Deng Xiaopinga, kiedy mówił, że jeśli trzeba zastrzelić 200 tysięcy studentów, to ich zastrzelcie, bo alternatywę stanowią Chiny pogrążone w chaosie przez kolejne 100 lat… Bez Denga w Chinach doszłoby do załamania. (…) Gdzie są teraz studenci z placu Tiananmen? Nie liczą się. Naród chiński chce odrodzonych Chin.”

„O wielkości narodu decyduje nie tylko jego liczebność. To wola, spójność, wytrwałość, dyscyplina ludzi oraz jakość ich przywódców zapewnia narodowi zaszczytne miejsce w historii”.

„Czy Singapur przetrwa jako kwitnąca demokracja z uczciwą administracją, czy też pogrąży się w ruinie i zniesie go ku dyktaturze z administracją opanowaną przez korupcję, zależy od tego, czy będzie tam wystarczająco dużo kobiet i mężczyzn, których edukacja i szkolenie przygotowały do wzięcia na siebie przypadających na nich obowiązków, nie zaś do obserwowania, jak kraj grzęźnie”.

„Nie chce być zapamiętany jako mąż stanu. Przede wszystkim nie uważam się za męża stanu. Wszystko, co mogę zrobić, to upewnić się, że gdy odejdę, będziemy mieli dobre, solidne, uczciwe i efektywne instytucje, a także rząd, który wie, co ma robić i który już rozgląda się za odpowiednią ekipą następców.”

1 T. Plate, Conversations with Lee Kuan Yew. Citizen Singapore: How to build a nation, Wyd. Marshall Cavendish Editions, s. 37, tłum. aut.:“Singapore is such a small country, the place might as well come to a stop if the founder were to slow down; everyone might just as well take the day off and stay in bed. (…) But as long as the legendary statesman is alive, he is to Singapore what the center is to a circle – in the middle of the whole deal”.

2 G. Allison, R. D. Blackwill i A. Wyne, Chiny, Stany Zjednoczone i świat w oczach Wielkiego Mistrza Lee Kuan Yewa, tłum. Halina Bańczak, Warszawa 2014, s. 153.

3 ibidem, s. 732, tłum. aut,: “China has the potential to realise its goal of becoming a modern economy by 20150. It can engaged as an equal and responsible partner in trade and finance, and become one of the major players in the world, If it is not deflected from its present concentration on education and economic development, China could well be the second largest, if not the largest, trading nation in the world, with greater weight and voice in international affairs. This is in a vision of China in 50 years – modern, confident and responsible”.

CYTAT TYGODNIA
Poprzedni artykułRoman Kluska o sytuacji gospodarczej w Polsce
Następny artykułDziennikarze – Inflacja – My

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here