Li Schoolland: Dobrowolnie zmierzacie w stronę komunizmu

Pobierz e-booki

Czy nasza prywatność jest zagrożona? Czy czeka nas to, co dzieje się już w Chinach? Jak daleko może się posunąć rząd w roztaczaniu swojej władzy nad obywatelami?

Władze w Chinach oceniają swoich obywateli na podstawie historii zakupów, zapatrywania politycznego i interakcji społecznych. Wszystko to składać się ma na tzw. bazę punktacji zaufania społecznego. Chińczycy nie mają możliwości korzystania z popularnych portali społecznościowych takich jak Twitter czy Facebook. Mają do dyspozycji aplikację WeChat, która służy rządowi do permanentnej inwigilacji. Czy ludzie żyjący na Zachodzie powinni się tym w ogóle przejmować? W końcu dotyczy to odległych od nas Chin…

Wsparcie
Wspomóż PAFERE
Wspomóż PAFERE

“Sami, dobrowolnie zmierzacie w stronę komunizmu. Przeraża mnie to” – mówi w programie Johna Stossela Li Schoolland, Chinka, która kilkadziesiąt lat temu zdołała uciec z Chin do Stanów Zjednoczonych. Gdy przybyła do USA miała nadzieję na to, że wreszcie uwolni się od polityki. “Myślałam, że jestem w kraju wolności, ale teraz wiem, że muszę ostrzegać Amerykanów” – mówi.

To, przed czym ostrzega Schoolland, paradoksalnie zaczyna się już dziać w USA, np. departament policji w Los Angeles jest w stanie zeskanować dziesiątki tysięcy tablic rejestracyjnych oraz podejmować wiele innych czynności prowadzących do elektronicznej weryfikacji ludzkich zachowań, dotyczących choćby kontaktów międzyludzkich. Tłumaczy się to wszystko “względami bezpieczeństwa”.

Li Schoolland uważa, że ludzie zbyt łatwo godzą się na zawłaszczanie przez rząd coraz większych obszarów władzy. “Nie zdają sobie sprawy z tego, że proces ten będzie się coraz bardziej pogłębiał” – ostrzega Schoolland.

Zapraszamy do obejrzenia całej wypowiedzi Li Schoolland (polskie napisy).

Pobierz e-booki
Pobierz za darmo e-book
Pobierz za darmo e-book

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here