Jak Tajwan radzi sobie z koronawirusem?

Na Tajwanie nie zrezygnowano z ograniczania działalności gospodarczej. Przedsiębiorcy mieli czas na to, by przygotować się do funkcjonowania w innych warunkach

Pobierz e-booki

Nie wszędzie rządy zdecydowały się na wprowadzenie tak daleko idących restrykcji, jak chociażby w Polsce, w związku z ogłoszoną przez WHO koronawirusową pandemią. Wiadomo, że z ograniczania swobód obywatelskich zrezygnowano m. in. w Szwecji i na Białorusi. Inaczej zareagowano na sytuację także na Tajwanie.

Na blogu Tomasza Trockiego możemy przeczytać, jak z koronawirusem radzą sobie właśnie tam. Okazuje się, że zamiast stanów nadzwyczajnych i zmuszania ludzi do określonych zachowań, postawiono na dobrowolną współpracę. Mimo bliskości Tajwanu z Chinami, zarówno tam jak i w Singapurze czy Hongkongu odnotowano niewielką liczbę zarażeń. Okazuje się, że mimo iż między wyspą a Wuhan istniały połączenia lotnicze, do 21 marca odnotowano tam jedynie 153 przypadki zarażenia. Przy czym warto podkreślić, że – jak czytamy na blogu – nie zastosowano tam żadnej przymusowej kwarantanny. Jak to możliwe?

Wsparcie
Wspomóż PAFERE
Wspomóż PAFERE

„Podstawową przyczyną sukcesu Tajwanu jest przejrzystość informacyjna, która powstrzymała gwałtowny wzrost zachorowań. Izolację na Tajwanie przeprowadzono przy dużej transparentności informacji i działań rządu. Już 31 grudnia ubiegłego roku tajwańskie Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej zaczęło poważnie podchodzić do potencjalnego zagrożenia, jakim jest wirus z Wuhan, informując każdego dnia obywateli o rozwoju zarażeń. Informacje przekazywane przez tajwańskie władze uwzględniają m.in, czy dana osoba zaraziła się w kraju czy też zetknęła się z chorobą zagranicą. Pomogło to w zastosowaniu skutecznych środków ochrony w odpowiednim czasie. Podczas ciągłych konferencji prasowych rząd Tajwanu przedstawia różne opcje i zalecenia, które ludzie stosują dobrowolnie i które nie są narzucane pod przymusem. Rzetelnie dostarczane informacje pozwalają obywatelom na podejmowanie własnych, świadomych i wyważonych decyzji w warunkach ogólnej niepewności?” – czytamy na blogu.

Na Tajwanie nie zrezygnowano z ograniczania działalności gospodarczej. Przedsiębiorcy mieli czas na to, by przygotować się do funkcjonowania w innych warunkach. W wielu firmach wprowadzono możliwość pracy zdalnej. W Polsce czy w innych krajach Europy gospodarki – mówiąc w uproszczeniu – pozamykano w zasadzie z dnia na dzień, nie dając przedsiębiorcom czasu na dostosowanie się do nowych warunków. „Rząd Tajwanu kontroluje rozprzestrzenianie się wirusa za pomocą elastycznej polityki, która pozostawia miejsce na własną inicjatywę obywateli i podejmowanie własnych decyzji. Każdy może podjąć środki najbardziej odpowiednie w jego sytuacji, mając na uwadze własne powody do zachowania ostrożności. Fakt, że obywatele Tajwanu byli ostrzegani od początku wystąpienia zagrożenia, stworzył powszechną świadomość konieczności podjęcia niezbędnych przygotowań i dał obywatelom wystarczająco dużo czasu na uświadomienie sobie, że muszą dokonać pewnych zmian w swoim życiu”.

Czy działania polegające na postawieniu na odpowiedzialność obywateli zamiast wprowadzania przymusowych restrykcji, paraliżujących wiele aspektów życia społecznego i gospodarczego, okaże się skuteczne, pokaże czas. Warto przyglądać się temu, co będzie się działo na Tajwanie, jak również w bliższej nam Szwecji czy Białorusi.

K

Na podstawie: Tomasz Trocki – Broń i własność gwarancją wolności

Pobierz e-booki
Pobierz za darmo e-book
Pobierz za darmo e-book

1 KOMENTARZ

  1. Azjaci są inni… Zresztą stamtąd to przyszło, więc teraz próbują gasić pożar, po czasie… Postmortem/Slayer

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here