Język marksistowski przeniknął także do Kościoła

Dla mnie ekonomia jest pretekstem do tego, by mówić o Bogu. Staram się nauczać tego, czego uczył Chrystus. Im jest więcej własności prywatnej, tym lepiej

Dlaczego jest mało księży myślących w sposób pozytywny o przedsiębiorczości? “Duchowni są tacy jacy są świeccy. Jeśli świeccy – co widzimy chociażby po wynikach wyborów – są tacy, że głosują za państwem opiekuńczym, to księża są tacy sami” – twierdzi o. Jacek Gniadek w rozmowie z serwisem NamZalezy.pl

“Dla mnie ekonomia jest pretekstem do tego, by mówić o Bogu. Staram się nauczać tego, czego uczył Chrystus. Im jest więcej własności prywatnej, tym lepiej” – tłumaczy duchowny. Jego zdaniem, Kościół dziś patrzy na świat przez pryzmat tzw. sprawiedliwości społecznej. Zamiast języka teologicznego czy filozoficznego posługuje się pojęciami socjologicznymi. A to jest rodem z marksizmu, bo już u źródła dzieli ludzi – na klasy, na grupy itp. “W koncepcji klasycznej sprawiedliwość to jest oddanie człowiekowi tego, co mu się należy” – twierdzi o. Gniadek.

Wsparcie
Wspomóż PAFERE
Wspomóż PAFERE

Zapraszamy do wysłuchania całego wywiadu z o. Jackiem Gniadkiem…

Pobierz e-booki
Pobierz za darmo e-book
Pobierz za darmo e-book

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here