PAFERE
Waszyngton: Wizyta w CATO Institute Drukuj Poleć znajomemu
Oceny: / 0
KiepskiŚwietny 
08.11.2008.

 W samym sercu Waszyngtonu, około 1 mili od Białego Domu w sześciopiętrowym przeszklonym budynku znajduje się libertariański CATO Institute.

W głównym hallu moją uwagę skupia przygotowywany właśnie poczęstunek i stoisko z książką. Okazuje się, że akurat trwa promocja najnowszej książki Davida Friedmana pt. Future Imperfect: Technology and Freedom In an Uncertain World.

Spotkanie, które prowadzi wiceszef Instytutu, David Boaz odbywa się w podziemnej sali konferencyjnej. Wchodzę i zasiadam w wygodnym fotelu, czuję się dosłownie jak w którymś z multipleksów warszawskich. Wyposażenie sali w pełni profesjonalne. Sala, mimo że jest pora lunchu, wypełniona w 90 proc. Łącznie ok. setki ludzi.

Trafiłem tylko na ostatnie 10 minut spotkania. Udało mi się umówić na krótką rozmowę z wiceprezesem Boazem – wkrótce opublikujemy jej treść na  www.pafere.org.

  

Wejście do siedziby CATO.

Wjeżdżam na 6. piętro budynku do niewielkiej sali konferencyjnej, gdzie mam umówione spotkanie z dwiema osobami z CATO. Gdy na nie czekam, nagle z windy wysiada… Bob Barr, tegoroczny kandydat Partii Libertariańskiej na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Przyszedł odwiedzić kogoś z szefostwa CATO. Zagaduję go, chwilę rozmawiamy, daję mu folder Fundacji PAFERE. On mnie z kolei pyta skąd jestem. Z Polski, hmm. Widać, że bardziej popularny i rozpoznawalny jestem w Polsce, niż w Stanach Zjednoczonych - mówi. Jego asystent robi nam pamiątkowe zdjęcie.

Zdjęcie z Bobem Barrem z Libertarian Party.

Na 6 piętrze CATO w oczekiwaniu na wywiad z Boazem przechadzam się po korytarzu. W sąsiednim gabinecie urzęduje Andieri Illarionov, dwa gabinety dalej Jose Pinera, chilijski ekonomista, twórca reformy emerytalnej w tym kraju.

Wiceszef CATO David Boaz w swoim gabinecie przy pracy.

Na każdym piętrze Instytutu na kanapie dla oczekujących gości wyłożone są instytutowe publikacje, zarówno papierowe, jak i CD.

Przebywając w środku budynku można się przez chwilę poczuć jak w naprawdę jakimś libertariańskim śnie. Siedziba jest bowiem wyznacznikiem sukcesu instytutu. Roczny budżet sięga niemal 20 milionów dolarów, na 3 piętrach pracują eksperci z różnych dziedzin. Łącznie w Instytucie pracuje blisko setka osób. Na ścianach wiszą pamiątkowe zdjęcia z Hayekiem, Misesem, Reaganem i wieloma innymi. Studio nagrań bez mała można porównać ze studiami polskich stacji telewizyjnych.

Promocja najnowszej książki Davida Friedmana odbywała się w sali konferencyjnej.

Może kiedyś i my w Polsce doczekamy się choćby namiastki tego, co osiągnęło CATO Institute.

tekst i foto: Paweł Toboła-Pertkiewicz

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Wsparcie

Nasza działalność

 

Magister PAFERE


Polecamy

 Strona Prokapitalistyczna

Prokapitalizm.pl

Design by Sumer. Powered by Joomla.