|
To co się dzieje od 4 listopada br. na ulicach Dystryktu Kolumbia nigdy jeszcze nie miało miejsca. Miasto ogranęła istna Obamomania - gdzie się człowiek nie obejrzy, widzi Baracka Hussejna Obamę.
Oto krótki fotoreportaż z centrum Waszyngtonu. Zdjęcia zrobione zostały 6 listopada. Fotografie i podpisy pod zdjęcia: Paweł Toboła-Pertkiewicz

Waszyngtońskie domy są niemalże z każdej strony oblepione Obamą. Cóż się jednak dziwić skoro wynik wyborczy był podobny do tego ze Związku Sowieckiego: 93 proc. głosów na Obamę! 
Maszyny sprzedające gazety już od rana są puste... 
... bo historyczny numer Washington Post można kupić jedynie stojąc w długiej kolejce. Chyba że za 100 USD kupimy go u konika. 
Obamomania w pełni. 
Obamomania w pełni. 
Sprzedwca w sklepie z gadżetami politycznymi nie nadąża z rozkapkowywaniem kolejnych kartonów z gadżetami z podobizną Obamy. 
Koszulki z podobizną McCaina są w koszu, aby nie zabierały miejsca na straganie, na którym króluje Obama.
Czapeczki McCain są wystawione tylko dlatego, że wszystkie z napisem Obama już się skończyły... 
Nawet do zdjęcia z manekinem Obamy jest kolejka oczekujących. |