Powitanie gości i wstępne słowo z okazji uwieńczenia III edycji konkursu Magister PAFERE i 5-tej rocznicy PAFERE Polska - 21 kwietnia 2012

Publikujemy wystąpienie p. Jana Michała Małka, założyciela Fundacji PAFERE i jej wieloletniego Prezesa, wygłoszone w dniu 21 kwietnia 2012 roku w Warszawie, podczas uroczystej konferencji z okazji V-lecia... Więcej »

Wolnorynkowe kazania o. Jacka Gniadka: Kościół niczego nie narzuca

Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego – 20.05.2012 Dz 1,1-11; Ef 1, 17-23; Mk 16, 15-20.  W Kościele obchodzimy teraz uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego. Kiedyś z tej okazji pewien... Więcej »

Demokracja konsumentów

Fragmenty książki "Interwencjonizm" Zapraszamy do zapoznania się z fragmentem książki Ludwiga von Misesa "Interwencjonizm", wydanej przez Wydawnictwo Arcana w 2000 roku. Fragment... Więcej »

Podsumowanie wizyty prof. Victora Claara

W ubiegłym miesiącu po raz drugi na zaproszenie PAFERE przyjechał do Polski prof. Victor Claar. Głównym celem podróży naszego gościa był udział w konferencji z okazji 5-lecia Fundacji PAFERE, co już relacjonowaliśmy.... Więcej »

Poznaj laureatów III edycji Magistra PAFERE i ich prace

21 kwietnia 2012 roku odbyła się uroczysta gala III edycji Konkursu Magister PAFERE. Uroczystość prowadził koordynator projektu, Konrad Rajca. Obecni byli jurorzy: dr Sebastian Musioł, prof. Michał Wojciechowski... Więcej »

Naturalną wadą kapitalizmu jest nierówny podział bogactwa. Naturalną zaletą socjalizmu jest sprawiedliwy podział biedy
Winston Churchill

Złoto wciąż będzie drożeć

Jeśli ktoś ma wolne środki pieniężne, polecam kupować czym prędzej złoto bo w najbliższym czasie przyniesie ono dużo radości jego posiadaczom - mówi specjalnie dla portalu Fundacji PAFERE, prof. Steve Horwitz z St. Lawrence University.

Rozmowa z profesorem Stevenem Horwitzem z St. Lawrence University z USA.

- Gdy rozmawiamy cena złota na światowych rynkach przekroczyła 1400 $ za uncję. Czy Pana zdaniem jest to apogeum, czy cena złotego kruszcu nadal może rosnąć?


- Wydaje mi się, że cena w najbliższym czasie na pewno pójdzie jeszcze w górę. Z jednej strony niestabilna sytuacja powoduje, że ludzie szukają bezpiecznych inwestycji, z drugiej zaś strony na umacnianie się złota najbardziej wpływają kolejne decyzje FED-u. Zapowiedzi drukowaniu pustego pieniądza muszą oznaczać doprowadzenie do wyższej inflacji, a to z całą pewnością podbije cenę złota na światowych rynkach.

- FED zapowiedział, że dodrukuje w 2011 roku blisko 600 miliardów dolarów. Czy to oznacza, że cena za uncję może osiągnąć nawet 2000 dolarów?

- Myślę, że taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny. Jeśli ktoś ma wolne środki pieniężne, polecam kupować czym prędzej złoto bo w najbliższym czasie przyniesie ono dużo radości jego posiadaczom.

- Dwa lata temu napisał Pan list otwarty do przyjaciół z lewicy. Czy dziś, po upływie dwóch lat, coś by pan w tym liście zmienił?

- Dobre pytanie, gratuluję. Nigdy nie zastanawiałem się nad tym. Myślę, że niewiele bym zmienił pod względem treści. Mógłbym dodać wiele nowych przykładów z ostatnich miesięcy obrazujących błędy popełniane obecnie, ale ogólne założenia i przyczyny dlaczego mamy dziś taką sytuację, a nie inną, dlaczego musimy trwać w recesji, pozostawiłbym bez zmian. Proszę spojrzeć... Przed kryzysem mówiono, że za mało rząd wydaje. Mieliśmy pierwszy baillout. Sytuacja nie uległa polepszeniu. Potem drugi i wciąż stagnacja. Przyszedł trzeci, wydaliliśmy mnóstwo pieniędzy i jesteśmy w punkcie wyjścia, bo ci sami ludzie wciąż powtarzają, że potrzebne są jeszcze kolejne pakiety pomocowe. Czy ci ludzie w ogóle nie myślą i nie widzą tego, co się dzieje? Czy nie widzą, że ich polityka i działania nic a nic nie pomagają? Ta ślepota na rzeczywistość jest zatrważająca. A lekcja jest banalnie prosta; trzeba przyznać, że ta polityka okazała się nieskuteczna i należy ją zmienić na wolnorynkową.

- Jak Pan ocenia politykę ekonomiczną prezydenta Obamy?

- Ogólnie oceniam ją negatywnie, ale nie aż tak negatywnie jak robią to inni. Słynna reforma zdrowotna to zły pomysł, ale samo jej wprowadzenie również jest błędne i nieprzemyślane. Wszystko w imię tego, aby przepchnąć ją. Do tego dochodzą kolejne pakiety pomocowe oraz ogólny wzrost wydatków rządowych. A trzeba podkreślić, że to wszystko jest finansowane z pieniędzy wytworzonych w prywatnym sektorze. Najgorsza jest jednak w mojej ocenie polityki Obamy ciągła zmiana reguł i zasad. W tych warunkach, które stwarza prezydent ciężko jest prowadzić biznes, bo nikt nie wie do końca jak warunki będą się zmieniać. Do dziś nie wiadomo na przykład co się stanie z cięciami podatkowymi uchwalonymi na początku kadencji przez Busha. Stwarza to atmosferę niepewności dla inwestorów i przedsiębiorców a to z pewnością nie sprzyja prowadzeniu interesów.

- Czy po wyborach ta sytuacja ulegnie zasadniczej zmianie?

- Chyba nie bo mamy sytuację, w której Kongres i prezydent będą się wzajemnie blokować.

- Ile firm jest utrzymywanych przez amerykański rząd?

- Nie jest ich dużo na poziomie federalnym. Proszę mi pozwolić pomyśleć… Myślę, że nie będzie ich więcej niż 10.

- Te 10 firm jest jednak niezwykle kosztownych…

- Absolutnie! Co więcej, mogę powiedzieć, że mimo tylu pieniędzy przeznaczonych na Fannie Mae czy Freedie Mac, właściwie nie przyniosło to jakichkolwiek pozytywnych skutków ekonomicznych.

- Czy pana zdaniem amerykańska gospodarka jest na tyle silna, że jest w stanie przetrwać obecne kosztowne eksperymenty i gdy tylko wróci normalna polityka gospodarcza, kłopoty się skończą?

- Tak, myślę że tak dokładnie będzie. Zła polityka nie może przynieść niczego dobrego. Dobra polityka, która sprawdziła się i zbudowała potęgę Ameryki musi być pozytywna. Jedyne o co mógłbym się obawiać to poziom inflacji.

- Przyszłość gospodarczą Ameryki widzi pan w pozytywnych barwach pod warunkiem zmiany polityki. Ale czy na to jest jakaś szansa w najbliższym czasie?

- Tak, jestem optymistą.

- A poziom zadłużenia nie zmienia pana oceny?

- Rzeczywiście, to jest problem, ale znów muszę wrócić do punktu wyjścia. On jest skutkiem złej polityki, która doprowadza do ciągłego zwiększania się zadłużenia zarówno zagranicznego jak i wewnętrznego. Przy dobrej polityce ten trend będzie odwrotny. Dług to dwa problemy. Pierwszy to kuszenie polityków do ciągłego zwiększania, gdyż jego skutki będą odczuwalne dopiero za jakiś czas, a nie od razu. Drugi problem z tym związany to niższy wzrost gospodarczy, a co za tym idzie mniejszy kapitał inwestycyjny, mniej nowych miejsc pracy. Przypominam, że Japonia całą poprzednią dekadę miała minimalny wzrost gospodarczy, można nawet pokusić się o stwierdzenie, że była to zmarnowana dekada. Myślę, że w przypadku naszego kraju aż tak źle nie będzie, ale obecny dług może rzeczywiście hamować wzrost gospodarczy przez co biznes nie będzie odczuwał polepszenia koniunktury, przedsiębiorcy będą powtarzać, że wciąż tkwimy w recesji. Ale takie są niestety skutki złej polityki.

- Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał: Paweł Toboła-Pertkiewicz

Aktualne komentarze prof. Horwitza ukazują się w każdy czwartek na stronach Foundation for Economic Education.
Zachęcamy do ich lektury:
http://www.thefreemanonline.org/author/Steven%20Horwitz/ 
Data dodania: 2011-01-13 00:33:27
Artykul przeczytano 1175 razy
 
Artykuł skomentowano 1 razy
Dodaj komentarz
That's going to make tihgns a lot easier from here on out.
Dodano: 2012-01-12 20:26:34
Dodał: ~RmEyRgKdJrapHsFKR
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Operator serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.