Skąd się biorą marne efekty zarządzania majątkiem publicznym? (cz.1)

"Kontrola jakości zarządzania majątkiem publicznym w Polsce ogranicza się głównie do mnożenia procedur biurokratycznych takich jak przetargi, zasady przyznawania dotacji, konieczność przestrzegania... Więcej »

Stefan Oleszczuk: "Wszyscy musimy się angażować w sprawy publiczne!"

"Państwem czy samorządem należy gospodarować w taki sposób jakby to było nasze własne gospodarstwo. Jeśli dziedziczymy po dziadku zadłużony majątek, co najpierw powinniśmy zrobić? Posadzić kwiatki... Więcej »

Reprywatyzacja tylko 20-procentowa i nie w naturze

Rząd Prawa i Sprawiedliwości nosi się z zamiarem uregulowania sprawy reprywatyzacji raz na zawsze. Jest to zaniechanie III RP, które wydawać by się mogło, że, kto jak to - ale odwołujący się do nauki... Więcej »

Akademia PAFERE: Czy jesteś przedsiębiorcą czy chciałobysiębiorcą?

M. J. DeMarco to amerykański przedsiębiorca, wydawca, autor kultowej książki „Fastlane milionera".  W ramach cyklu Akademia PAFERE w bardzo zwięzły sposób opisał 5 postaw, które pomogą... Więcej »

Jak pokonać marksizm?

Dobra zmiana dla Polski powinna przede wszystkim oznaczać całkowite wyrugowanie z mentalności naszego narodu wciąż obfitych złogów marksizmu. Więcej »

To nie z życzliwości rzeźnika, właściciela browaru czy bankiera możemy spodziewać się obiadu, ale z ich troski o własny interes
Adam Smith

Reprywatyzacja tylko 20-procentowa i nie w naturze

Rząd Prawa i Sprawiedliwości nosi się z zamiarem uregulowania sprawy reprywatyzacji raz na zawsze. Jest to zaniechanie III RP, które wydawać by się mogło, że, kto jak to - ale odwołujący się do nauki Kościoła PiS, wreszcie załatwi.


A ta kościelna nauka płynie wprost z Ewangelii oraz ze Starego Testamentu. Jedna z podstaw to Dziesięć Przykazań Bożych. Warto przypomnieć, że Przykazania VII i X wprost odwołują się do kwestii własności: "Nie kradnij" oraz "Nie pożądaj rzeczy, która należy do bliźniego". Czy zatem w swoim projekcie reprywatyzacji PiS zamierza przestrzegać tych przykazań?

Niestety tylko w 20 procentach. Jak czytamy w doniesieniach prasowych, dawni właściciele otrzymać mają jedynie 20 procent wartości nieruchomości (mają to być obligacje państwowe). Własność w naturze nie będzie już zwracana. Może wielu  z przyszłych beneficjentów reprywatyzacji ucieszy się, że wreszcie oddadzą, i że chociaż tyle... Trudno jednak zrozumieć, dlaczego te nieruchomości, które przetrwały wojenną zawieruchę, czasy PRL i IIIRP, nie zostaną zwrócone, skoro fizycznie istnieją, a wiele z nich zapewne ulega coraz większej dewastacji.

Prawowici właściciele i spadkobiercy dóbr skradzionych przez komunę oraz wszystkie rządy po 1989 roku, poddani właśnie zostają ponownej kradzieży, tym razem przez "dobrą zmianę". Owszem, obecny rząd do jakiegoś zadośćuczynienia próbuje doprowadzić i sprawę raz na zawsze zamknąć, jednak czy w obliczu powszechnego rozdawnictwa pieniędzy podatników na cele socjalne, dawni właściciele nie będą znów czuć się rozgoryczeni, że im spadną jakieś ochłapy?

"Nie kradnij" i "Nie pożądaj żadnej rzeczy, która należy do bliźniego" - brzmi od wieków niezmiennie. Czy kogoś to jednak obchodzi? A może zwykły obywatel dla własnego rządu po prostu nie jest "bliźnim", a jedynie zwykłym parobkiem, który ma na władzę jedynie tyrać i co 4 lata "dobrze" zagłosować.

Paweł Sztąberek
Foto. PSz
Data dodania: 2017-10-11 17:47:52
 
Artykuł skomentowano 0 razy
Dodaj komentarz
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Operator serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.