O referendum konstytucyjnym. Dlaczego potrzebujemy nowej ustawy zasadniczej?

Przedstawiam swój głos w sprawie zmiany konstytucji i w sprawie referendum konstytucyjnego. Nie będą to żadne prawdy objawione prawnika-konstytucjonalisty tylko zdanie przedsiębiorcy, osoby myślącej zdroworozsądkowo... Więcej »

Wojna przeciw bogactwu

Jedną z mało zbadanych tajemnic historii jest wrogość społeczeństwa do swych największych dobroczyńców, do producentów bogactwa. Na każdym kontynencie i w każdej epoce ludzie, którzy górowali nad innymi... Więcej »

Jak długą żyją imperia i dlaczego upadają

O historii mówi się często, że jest nauczycielką życia. Ale jest również powiedzenie, że historia uczy, że jeszcze nikogo niczego nie nauczyła. Zapewne tej drugiej maksymy trzymają się ci wszyscy, którzy... Więcej »

Jednostka a społeczeństwo

Niedawno temu pewien mój przyjaciel, który z natury jest filozofem, podzielił się ze mną swoją refleksją: "Historia Stanów to historia walki między jednostką a całym społeczeństwem". Kilka dni... Więcej »

Jak pokonać marksizm?

Dobra zmiana dla Polski powinna przede wszystkim oznaczać całkowite wyrugowanie z mentalności naszego narodu wciąż obfitych złogów marksizmu. Więcej »

Jednym z największych błędów jest sądzenie programów politycznych i rządowych na podstawie ich zamiarów, a nie rezultatów
Milton Friedman

Polski małpi syndrom... czyli sytuacja polityczna w Polsce

Przypomniał mi się pewien eksperyment z udziałem małp, do którego chciałbym się odnieść, komentując bieżącą sytuację polityczną w Polsce... Naukowcy z USA zamknęli pięć małp w pokoju bez wyjścia. Na środku pokoju postawili drabinę, a na jej szczycie pęk bananów. Naturalnym było, że małpy zaczynały się wspinać, aby zjeść dojrzałego banana. Kiedy jedna z nich wspinała się po drabinie by sięgnąć po owoc, przez sufit naukowcy wlewali lodowatą wodę, która pokrywała podłogę i powiedzmy powodowała wśród małp dość spory dyskomfort.


Ponowna próba wejścia innej małpy po owoce skończyła się linczem na niej przez pozostałe małpy, które chciały uniknąć drugiego kubła zimnej wody. Strach przed wodą i przed „łomotem” ze strony innych małp spowodował, że banany pozostały nietknięte przez pozostałe kilka dni.

Naukowcy przeszli więc do drugiej części eksperymentu.

Postanowiono też zrezygnować z polewania wodą. Z pokoju została usunięta jedna z małp, a na jej miejsce przyszła zupełnie nowa. Nie trudno zgadnąć, że od razu nowa małpa udała się na drabinę, by za chwilę zebrać ciosy od pozostałych małp. Małpa nie bardzo wiedziała, jaki jest powód tego zachowania ale zmuszona była to akceptować. Naukowcy wymienili kolejną małpę na „nową”. Zachowanie tej małpy było podobne i przy próbie sięgnięcia po owoce dostała lanie od pozostałych lokatorów. Co ciekawe najmocniej biła małpa, która poprzednim razem dostała lanie.

W ten sposób naukowcy wymienili wszystkie małpy na nowe. W efekcie w pokoju znajdowało się 5 nowych małp z drabiną po środku i owocami, po które nikt nie odważył się nawet sięgnąć. Co najciekawsze, małpy te nigdy nie doświadczyły lodowatej wody wylewającej się z sufitu i naprawdę nie wiedziały dlaczego nie wolno sięgać po banany. Na tym koniec eksperymentu.

Polsce, małpy, trzy małpy.
Fot. Wikimedia Commons/MichaelMaggs

Wniosek w przełożeniu na sytuację w Polsce jest taki:

Naukowcami przeprowadzającymi eksperyment są wszelkie partie pookrągłostołowe. Szczególnie PiS i PO, które tylko udają, że ze sobą walczą, a walczą tylko o przetrwanie w polityce u steru władzy z wymianą co jakiś czas. Wymianą polityków także.

Małpami – tymi z początku eksperymentu, są wyborcy ślepo wierzący, że zarówno PiS i PO ( i inne Nowoczesne) rzeczywiście robią cokolwiek, aby obywatelom żyło się lepiej.

Małpami – tymi po wymianie są pozostali wyborcy, ci młodsi, dopiero kształtujący swoje poglądy i nieważne czy chcą wolności, czy zniewolenia, zostają w każdych wyborach zepchnięci przez tą większość, która została omamiona metodą strachu przed tym nowym, nieznanym, wybierając to samo bagno, które mamy.

I właśnie na tym polega socjalizm – na zbiorowym zniewoleniu za pomocą niewidzialnych kajdanek, które sobie sami zakładamy na nadgarstki przy każdej okazji, w której twierdzimy, że państwo musi nam „pomóc”, bo sami sobie nie poradzimy.

Może czas najwyższy się przemóc i spróbować coś zmienić? W teorii z socjalistą nie da się wygrać, bo zawsze sprowadzi rozmowę do swojego poziomu, a tam pokona doświadczeniem. Może warto sięgnąć po praktykę i pokazywać, że państwo nie działa, a my jesteśmy sami w stanie poradzić sobie z wieloma sprawami.

Mariusz Max Kolonko zaliczył m.in. to zachowanie do „polskiego syndromu” wywołanego przez komunę i ciężko się tu z nim nie zgodzić, jednak z tym warto i można walczyć.

Źródło: Opracowanie własne.
Fot. pixabay.com

Tekst pochodzi ze strony
wolnyrynek.com.pl . Przedruk za zgodą autora...
 

Data dodania: 2017-02-03 19:40:44
 
Artykuł skomentowano 0 razy
Dodaj komentarz
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Operator serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.