Friedric Bastiat - mistrz reductio ad absurdum

Frédéric Bastiat (1801-1850) to postać, której należy się poczesne miejsce w kronikach ekonomii politycznej. Bastiat, członek The French Liberal, zwolennik leseferyzmu, szkoły ekonomistów, do której... Więcej »

O referendum konstytucyjnym. Dlaczego potrzebujemy nowej ustawy zasadniczej?

Przedstawiam swój głos w sprawie zmiany konstytucji i w sprawie referendum konstytucyjnego. Nie będą to żadne prawdy objawione prawnika-konstytucjonalisty tylko zdanie przedsiębiorcy, osoby myślącej zdroworozsądkowo... Więcej »

Wojna przeciw bogactwu

Jedną z mało zbadanych tajemnic historii jest wrogość społeczeństwa do swych największych dobroczyńców, do producentów bogactwa. Na każdym kontynencie i w każdej epoce ludzie, którzy górowali nad innymi... Więcej »

Jak długą żyją imperia i dlaczego upadają

O historii mówi się często, że jest nauczycielką życia. Ale jest również powiedzenie, że historia uczy, że jeszcze nikogo niczego nie nauczyła. Zapewne tej drugiej maksymy trzymają się ci wszyscy, którzy... Więcej »

Jak pokonać marksizm?

Dobra zmiana dla Polski powinna przede wszystkim oznaczać całkowite wyrugowanie z mentalności naszego narodu wciąż obfitych złogów marksizmu. Więcej »

Jednym z największych błędów jest sądzenie programów politycznych i rządowych na podstawie ich zamiarów, a nie rezultatów
Milton Friedman

Lee Edwards: Konserwatywne umysły

Prezentujemy Państwu fragment książki Lee Edwardsa "Amerykański konserwatyzm. Krótka historia". Jej autor będzie gościem konferencji "Własność prywatna a postęp gospodarczy" organizowanej przez Fundację PAFERE, która odbędzie się w dniach 19-20 września 2014 roku w Krakowie. Książkę można będzie nabyć podczas konferencji. Zachęcamy do rejestracji - są jeszcze wolne miejsca!


*  *  *

Polityka amerykańska często kształtowana była przez ruchy polityczne – abolicjoniści przed wojną secesyjną, progresywiści na początku XX wieku, obrońcy praw obywatelskich w latach 50. i 60. XX wieku – które były inspirowane ideami: zniesieniem niewolnictwa, zwiększeniem roli rządu federalnego w procesach ekonomicznych i społecznych kraju, eliminacją dyskryminacji w szkołach, polityce mieszkaniowej, prawach wyborczych i innych sferach życia w Stanach Zjednoczonych. W drugiej połowie XX wieku pojawił się kolejny wpływowy ruch polityczny – ruch konserwatywny, oddany ideom ograniczonej roli rządu, wolności gospodarczej, wolności jednostki i tradycyjnym wartościom amerykańskim.

Na początku konserwatyzm amerykański był rozproszony, mało wyrafinowany i niepozbawiony wewnętrznych sprzeczności. Niebezpieczeństwo nadmiernie i niepowstrzymanie rozrastającego się państwa było oczywiste i wydawało się coraz bardziej prawdopodobne, ale amerykańscy konserwatyści, towarzystwo naturalnie skore do dyskusji, nie mogli się porozumieć w kwestii najwłaściwszej reakcji i tego, czy największe zagrożenie stanowiła sytuacja wewnętrzna, czy też międzynarodowa. Wreszcie na wiosnę 1945 roku ukazała się krótka książka, która posłużyła za pierwszy wielki katalizator amerykańskiego ruchu konserwatywnego.

Był to czas, kiedy w wyniku porozumień jałtańskich Europa Wschodnia i większość Półwyspu Bałkańskiego wpadła w ręce komunizmu; istniało duże prawdopodobieństwo, że przyszłość Europy Zachodniej będą kształtować idee socjalistyczne, jeżeli nie komunistyczne; Mao Zedong i jego „reformatorzy agrarni” przygotowywali się do rozpoczęcia wojny domowej, która miała doprowadzić do przejęcia przez nich kontroli nad Chinami, oraz kiedy obserwatorzy polityczni doszli do wniosku, że prezydent Harry Truman będzie kontynuował program Nowego Ładu Franklina D. Roosevelta, obejmującego wprowadzenie ekonomicznej „karty praw” dla wszystkich obywateli. Cały świat wydawał się dryfować w stronę lewicy. Historyk amerykański, Mortimer Smith, stwierdził, że „centralnym zjawiskiem” ostatnich 75 lat był marsz ku kolektywizmowi i że jeden wątek zdominował programowe propozycje powojennych strategów: „jednostka musi cedować coraz więcej swoich praw na rzecz państwa, które w zamian zagwarantuje jej coś, co eufemistycznie nazywamy bezpieczeństwem”.

W tamtym momencie triumfującego etatyzmu "Droga do poddaństwa" pomogła w położeniu fundamentów pod intelektualną i polityczną kontrrewolucję. Jej autor, Friedrich A. Hayek, 45-letni ekonomista austriacki nauczający w Londyńskiej Szkole Ekonomii, dowodził, że rządowe „planowanie prowadzi do dyktatury”, a kierunek, w jakim zmierzała ówczesna działalność ekonomiczna, nieuchronnie prowadzi do „stłumienia wolności”. Głęboko zaniepokojony oznakami kolektywizmu, jakie dostrzegł dookoła, Hayek zaproponował inną drogę – drogę indywidualizmu i klasycznego liberalizmu. Stworzył listę cnót koniecznych do poruszania się po tej drodze: niezależność i samowystarczalność, inicjatywa indywidualna i odpowiedzialność lokalna oraz „zdrowa nieufność wobec władzy i autorytetu”. Hayek podkreślał, że nie jest zwolennikiem „dogmatycznego modelu laissez faire” (laissez faire – leseferyzm, w ekonomi polityka nieinterwencji gospodarczej – przyp. tłum.). Tak jak klasyczny ekonomista polityczny Adam Smith, Hayek akceptował pewną, ściśle ograniczoną prawem rolę rządu w pobudzaniu konkurencyjności i wspomaganiu wolnego społeczeństwa.

Pierwsze wydanie "Drogi do poddaństwa" ukazało się w Anglii rok wcześniej i w ciągu pierwszego roku po wydaniu było dodrukowywane aż sześć razy. Winston Churchill przeczytał książkę przed swoim radiowym przemówieniem powyborczym wygłoszonym w 1945 roku, w którym określił socjalizm zagrożeniem dla brytyjskich swobód. Jednak dwa nowojorskie wydawnictwa, Macmillan i Harper, odmówiły wydania książki. Redaktor wydawnictwa Harper stwierdził, że książka była „grafomańska” i pozostawiała czytelnika „bez żadnych wskazówek co do właściwego kierunku myślenia czy poglądów politycznych”. Wydawnictwo Uniwersytetu Chicagowskiego z chęcią wydało książkę w Stanach na początku 1945 roku. Sprzedaż od początku była wysoka, a recenzje pozytywne.

W recenzji zamieszczonej na pierwszej stronie magazynu New York Times Book Review dziennikarz i ekonomista o libertariańskich poglądach, Henry Hazlitt, określił "Drogę do poddaństwa" „jedną z najważniejszych książek naszego pokolenia”, porównywalną w aspekcie „siły argumentów i konsekwencji rozumowania” do klasycznego dzieła Johna Stuarta Milla "O wolności". Książka dotarła do masowego odbiorcy w kwietniu 1945 roku, kiedy Reader’s Digest, ukazujący się w nakładzie niemal dziewięciu milionów, dołączył do swojego magazynu skrócone wydanie "Drogi do poddaństwa" – był to pierwszy przypadek takiej promocji książki w historii. Następnie Klub Książki Miesiąca rozprowadził wśród swoich prenumeratorów kolejny milion kopii – czyniąc z "Drogi do poddaństwa" najszerzej dyskutowaną konserwatywną książką ery powojennej.

Hayek był w drodze do Stanów w celu wygłoszenia cyklu wykładów na uniwersytetach, kiedy ukazało się wydanie Reader’s Digest promujące jego książkę. Zanim statek dotarł do portu, skromny naukowiec stał się celebrytą. Jego sponsorzy szybko zorganizowali mu objazdowe tournée po całym kraju, rozpoczynające się od nowojorskiego ratusza. „W sali zgromadziło się 3000 osób – wspominał Hayek – istne morze wyczekujących twarzy”. Wrogo nastawiona Nowa Republika przypisywała sukces Hayeka działaniom promocyjnym „izb gospodarczych, agencji reklamowych i wielkiego biznesu”. Ale to H. Stuart Hughes, piszący 10 lat później w Commentary, miał rację, zauważając, że publikacja "Drogi do poddaństwa" „była istotnym wydarzeniem w intelektualnej historii Stanów Zjednoczonych9”. Książka Hayeka była pierwszym dziełem filozoficznym definiującym współczesny ruch konserwatywny.

"Droga do poddaństwa" mogła wywrzeć tak wielki wpływ na cały kraj dzięki splotowi sprzyjających okoliczności. Stało się tak dzięki wspólnemu wysiłkowi autora F.A. Hayeka oraz popularyzatora magazynu Reader’s Digest i filantropa De Witta Wallace’a. Wallace, współzałożyciel i redaktor naczelny Reader’s Digest, osobiście zamówił wydanie specjalnej wersji książki dla swojego magazynu i przygotował grunt pod dystrybucję masową w ramach działalności Klubu Książki Miesiąca. Wśród wielu Amerykanów, którzy przeczytali skróconą wersję książki, byli dwaj trzydziestokilkuletni weterani II wojny światowej – Ronald Reagan, aktor filmowy, który chciał wrócić do zawodu, ale został zamiast tego wciągnięty w kalifornijską politykę, oraz Barry Goldwater, niestrudzony biznesmen z Phoenix w stanie Arizona szukający nowych wyzwań. Zarówno Reagan, liberalny demokrata, jak i Goldwater, konserwatywny republikanin, zareagowali entuzjastycznie na podkreślaną przez Hayeka potrzebę wiary we własne siły, samowystarczalności i priorytet jednostki oraz jego silnie uargumentowane odrzucenie planowania gospodarczego. Obaj przyznali później, że książka wywarła wielki wpływ na całe ich życie.

W ciągu kolejnych 50 lat to samo połączenie wspólnych działań konserwatywnych filozofów, popularyzatorów ich idei, filantropów i polityków powtarzało się wielokrotnie. Filozof prezentował swoje poglądy zwykle na forum akademickim. Poglądy te były następnie przekładane na zrozumiały dla wszystkich język i rozpowszechniane przez popularyzatorów – dziennikarzy i wydawców. Przyciągały one uwagę polityków i napędzały ich kreatywność, która wyrażała się w postaci projektów i platform politycznych opartych na ideach konserwatywnych. W tym samym czasie przewidujący filantropi finansowo wspierali działalność intelektualną filozofów popularyzujących ich idee magazynów i kampanie polityków. Historia polityki amerykańskiej wskazuje, że aby odnieść sukces, ruch polityczny potrzebuje nieustannego dopływu idei, interpretacji i działania wspieranego wystarczającymi środkami finansowymi.

Lee Edwards

Tekst jest fragmentem książki "Amerykański konserwatyzm. Krótka historia", Wydawnictwo Słowa i Myśli. Publikujemy go za zgodą wydawcy.
Data dodania: 2014-09-15 21:00:00
Artykul przeczytano 1757 razy
 
Artykuł skomentowano 0 razy
Dodaj komentarz
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Operator serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.