O referendum konstytucyjnym. Dlaczego potrzebujemy nowej ustawy zasadniczej?

Przedstawiam swój głos w sprawie zmiany konstytucji i w sprawie referendum konstytucyjnego. Nie będą to żadne prawdy objawione prawnika-konstytucjonalisty tylko zdanie przedsiębiorcy, osoby myślącej zdroworozsądkowo... Więcej »

Wojna przeciw bogactwu

Jedną z mało zbadanych tajemnic historii jest wrogość społeczeństwa do swych największych dobroczyńców, do producentów bogactwa. Na każdym kontynencie i w każdej epoce ludzie, którzy górowali nad innymi... Więcej »

Jak długą żyją imperia i dlaczego upadają

O historii mówi się często, że jest nauczycielką życia. Ale jest również powiedzenie, że historia uczy, że jeszcze nikogo niczego nie nauczyła. Zapewne tej drugiej maksymy trzymają się ci wszyscy, którzy... Więcej »

Jednostka a społeczeństwo

Niedawno temu pewien mój przyjaciel, który z natury jest filozofem, podzielił się ze mną swoją refleksją: "Historia Stanów to historia walki między jednostką a całym społeczeństwem". Kilka dni... Więcej »

Jak pokonać marksizm?

Dobra zmiana dla Polski powinna przede wszystkim oznaczać całkowite wyrugowanie z mentalności naszego narodu wciąż obfitych złogów marksizmu. Więcej »

Jednym z największych błędów jest sądzenie programów politycznych i rządowych na podstawie ich zamiarów, a nie rezultatów
Milton Friedman

Kto zawyża ceny paliw?

W programie pana Jana Pospieszalskiego "Warto rozmawiać" (12.06.06) rozmawiano o uzależnieniu Polski od rosyjskiej ropy. W trakcie rozmowy najbardziej błyskotliwy mówca PiS, pan poseł Jacek Kurski wskazał na działania spółki J&S, jako przyczynę wysokich cen na stacjach benzynowych. Niesłusznie.

Co prawda zgromadzeni w studio przedstawiciele ORLEN-u stwierdzili, że rabaty jakie uzyskują od J&S są mniejsze niż oferowane przez konkurencję, ale cena ogólnie jest niższa od giełdowych, z uwagi na duże odbiory surowca. Sprawdzić tego nie możemy, gdyż formuły cenowe "znają trzy osoby" i Rada Nadzorcza znająca wysokość wystawianych ORLEN-owi faktur. Dostawcy, z uwagi na obowiązujące umowy i aneksy do nich, na razie zmienić nie można, pozostaje więc kupować od J&S po uzgodnionej cenie.

Pan poseł Kurski stwierdził, że J&S ma niejasne powiązania, a fakt sponsorowania J&S Cup powoduje, że ilekroć pan poseł widzi w Warszawie wysokoopłacane tenisistki tyle razy staje mu przed oczami biedny polski kierowca poloneza tankujący z tego powodu drogą benzynę na stacji benzynowej.

Baryłka ropy naftowej na giełdach światowych kosztuje obecnie około 70 dolarów amerykańskich. To około 1,4 zł/litr. Wg pana Andrzeja Szcześniaka http://szczesniak.pl/node/81 na cenę litra benzyny sprzedawanej na stacji benzynowej składa się (przy cenie "95" ok. 4.20 zł/litr) około 51 procent podatków. Gdy paliwa są tańsze, wówczas zawartość podatków w cenie litra sięga 65 procent. Jak wynika z konstytucji i ustaw, spółka J&S nie ma władzy ustalania stawki VAT i stawki akcyzy w Polsce. Ma ją rząd i parlament a podpisuje to wszystko prezydent.

W krajach "starej Unii" akcyza jest nawet ponad 50% wyższa. Jeśli Polska zbliży się do tego poziomu, podatki stanowić będą nawet 80% ceny paliwa na stacji benzynowej. Czy to aby nie liderzy PiS agitowali za przyłączeniem Polski do UE?

W cenie litra LPG (gazu do samochodów) podatki stanowią na razie poniżej 40 procent ceny. Właśnie pojawiły się zapowiedzi podwyżki akcyzy na benzynę (o 25 groszy/l.) i na LPG. Spowoduje o­na coraz mniejszą opłacalność zamiany instalacji benzynowej na gazową w samochodach. Dla dobra biednego kierowcy poloneza, chcącego uciec przed skutkami działań J&S?

Prócz nich mamy nową "opłatę rejestracyjną" która może przekroczyć cenę sprowadzanego samochodu. Czy biedny kierowca poloneza, w wyniku działań obecnego rządu a nie J&S, będzie mógł zmienić kilkunastoletniego poloneza na kilkunastoletnie BMW?

Ta pobieżna refleksja wystarczy, by stwierdzić, że wpływ J&S na wysokość cen paliw na stacjach benzynowych jest nieporównywalnie mniejszy od wpływu rządu PiS-Samoobrona-LPR. Rząd ten w tej dziedzinie nie różni się niczym (złośliwi twierdzą, że jest gorzej) od rządów SLD-UP, SLD-PSL, AWS-UW, UD-ZChN-itd,itp.

Być może firma J&S powstała w niejasnych okolicznościach. Być może Kreml nie ma zamiaru wypuszczać z rąk sprawy handlu strategicznym surowcem eksportowym. Być może WSI, SB i inne organizacje mają udział w dziwnych umowach podpisywanych przez kolejne zarządy rafinerii z dostawcami. Nie zmienia to jednak faktu, że olbrzymi wpływ na ostateczną cenę na stacji benzynowej mają polskie władze nakładające podatki.

 

A co do wpływu reklamowego turnieju J&S Cup na wysokość cen... to niestety wpływ "igrzysk" urządzanych przez władze dla zwiększenia swojej popularności jest wielokrotnie większy. Za wszystkie płacimy my - podatnicy.

Wojciech Popiela
(19 czerwca 2006)


Powyższy tekst był pierwotnie opublikowany na
Stronie Prokapitalistycznej
Data dodania: 2009-02-01 00:02:11
Artykul przeczytano 1267 razy