O referendum konstytucyjnym. Dlaczego potrzebujemy nowej ustawy zasadniczej?

Przedstawiam swój głos w sprawie zmiany konstytucji i w sprawie referendum konstytucyjnego. Nie będą to żadne prawdy objawione prawnika-konstytucjonalisty tylko zdanie przedsiębiorcy, osoby myślącej zdroworozsądkowo... Więcej »

Wojna przeciw bogactwu

Jedną z mało zbadanych tajemnic historii jest wrogość społeczeństwa do swych największych dobroczyńców, do producentów bogactwa. Na każdym kontynencie i w każdej epoce ludzie, którzy górowali nad innymi... Więcej »

Jak długą żyją imperia i dlaczego upadają

O historii mówi się często, że jest nauczycielką życia. Ale jest również powiedzenie, że historia uczy, że jeszcze nikogo niczego nie nauczyła. Zapewne tej drugiej maksymy trzymają się ci wszyscy, którzy... Więcej »

Jednostka a społeczeństwo

Niedawno temu pewien mój przyjaciel, który z natury jest filozofem, podzielił się ze mną swoją refleksją: "Historia Stanów to historia walki między jednostką a całym społeczeństwem". Kilka dni... Więcej »

Jak pokonać marksizm?

Dobra zmiana dla Polski powinna przede wszystkim oznaczać całkowite wyrugowanie z mentalności naszego narodu wciąż obfitych złogów marksizmu. Więcej »

Jednym z największych błędów jest sądzenie programów politycznych i rządowych na podstawie ich zamiarów, a nie rezultatów
Milton Friedman

Ronald Reagan: bezpieczeństwo, dobrobyt, wolność!

We wtorek, 1 lipca 2003, odbyła się w warszawskim Hotelu Sheraton konferencja "Ronald Reagan - Legacy for Europe". Organizatorzy spotkania, Nowa Inicjatywa Atlantycka z Waszyngtonu i Centrum im. Adama Smitha, zaprosili osoby z otoczenia prezydenta Reagana jak też prelegentów z Polski do refleksji nad fenomenem prezydentury Ronadla Reagana i jego dziedzictwa dla Europy. Mowę przewodnią wygłosił były Speaker Izby Reprezentantów USA, pan Newt Gingrich.

Uczestników konferencji, ponad 200 osób, powitał gospodarz spotkania, pan Radek Sikorski, dyrektor wykonawczy NAI, członek rzeczywisty American Enterprise Institute i pan Andrzej Kondratowicz z Centrum im. Adama Smitha. Uwagi wstępne wygłosił prezes NBP - pan Leszek Balcerowicz, mówiący o przemianach w Polsce i odwołujący się do spuścizny prezydenta Reagana, Ludwiga von Misesa, Miltona Friedmana i innych...

Tematem pierwszej dyskusji panelowej było "Zwycięstwo nad Imperium Zła".

Jako pierwszy głos zabrał John Lenczowski, doradca d.s. sowieckich, obecnie dyrektor Institute of World Politics. Przypomniał on tło polityczne ówczesnych czasów, narastające rozprężenie w partiach komunistycznych i sytuację w jakiej znajdowała się polityka amerykańska. Dość powiedzieć, że prezydentura Cartera odbierana była jako ciąg ustępstw, który jedynie rozzuchwalał Imperium Zła. Określenie to lub jemu podobne nigdy zresztą nie padło z ust Cartera i jego doradców. Polityka amerykańska była za jego czasów w głębokiej defensywie. Można powiedzieć, że prześcigała się w złych posunięciach z jego polityką gospodarczą.

Drugi z prelegentów, obecny Ambasador USA w Polsce, pan Christopher R. Hill, przypomniał swoją pracę na placówce dyplomatycznej w Polsce w latach osiemdziesiątych i atmosferę tamtych lat. A był to inny świat. Obraz wiecznych kolejek, specjalne sklepy dla korpusu dyplomatycznego, kawałki mięsa pakowane w "Trybunę Ludu" i nieustanne nagabywanie jednoosobowych PRL-owskich "kantorów wymiany walut"...

Jednym z zaproszonych gości z zagranicy był były premier Estonii Mart Laar, człowiek, który wprowadził w swoim kraju podatek liniowy. Był on jedynym uczestnikiem spotkania, który żył w latach osiemdziesiątych wewnątrz Imperium Zła, we wcielonej do Związku Sowieckiego Estonii. Przypomniał, jak oficer komunistycznej armii, oznajmił im w wojsku, na początku lat osiemdziesiątych, że na czele Stanów Zjednoczonych stanął jakiś niebezpieczny wariat... Był to znak, że Sowieci zaczęli się bać. Po raz pierwszy ktoś stawił im opór.

Polskim prelegentem tej części dyskusji był pan Piotr Wierzbicki z "Gazety Polskiej". Krótko ukazał on sytuację w Polsce w latach poprzedzających prezydenturę Reagana i lata po wprowadzeniu stanu wojennego. Wspomniał, że wbrew powszechnej opinii ówczesna opozycja domagała się jedynie kosmetycznych zmian systemu komunistycznego, a głównym postulatem było... dopuszczenie opozycji do władzy. Jedynie garstka propagowała po prostu kapitalizm. Wśród tych osób wymienił ś.p. Stefana Kisielewskiego i Mirosława Dzielskiego.

Ostatnim z panelistów pierwszej części konferencji był pan Peter Wallison, doradca prezydenta Reagana i autor książki "Ronald Reagan: potęga przekonań i sukces jego prezydentury".

Jako dwie cechy charakteryzujące prezydenturę Reagana wskazał on niewzruszoność poglądów i strategię pozwalającą wprowadzić je w życie. Przypomniał, że dopiero Reagan odważył się nazwać zło po imieniu. Zresztą wbrew wielu swoim doradcom. Co więcej, podobnie było w kwestiach polityki gospodarczej. Opinia jaka krąży do dziś mówi, że prezydent Reagan był marionetką w rękach doradców, tymczasem wpływowi współpracownicy prezydenta Reagana (np. James Baker) wprost błagali Reagana, zgodnie z panującą powszechnie doktryną ekonomiczną, by w trudnej sytuacji gospodarki dokonał ... podwyżki podatków. Był on jednak - na szczęście - nieugięty. W tej, jak i wielu innych sprawach to prezydent Reagan narzucał swoją wolę. I szedł pod prąd.

Nawiązując do sytuacji obecnej, pan Wallison przypomniał, że przy próbie rozmieszczania rakiet średniego zasięgu w Europie i rozbudowie programu zbrojeń, czego już się nie pamięta, protestowały wówczas zarówno Niemcy jak też Włochy, Francja a nawet Wielka Brytania. Podobnie było z pomysłem sankcji wobec reżimów podlegających wówczas Sowietom.

Po przerwie rozpoczęła się druga część konferencji, której temat brzmiał "Dwudziestoletni boom - jaka lekcja dla Europy?".

Panelistami tej części byli panowie James Glassman, członek rzeczywisty AEI i felietonista Washington Post i Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha, przewodniczący Komisji Podatkowej Centrum.

James Glassman podkreślał, że czasy w których prezydent Reagan obejmował rządy w USA były uważane, za największy kryzys i bałagan od okresu Wielkiego Kryzysu. Podatki rosły, ilość regulacji zalewała Stany, wydatki na cele socjalne stawały się coraz wyższe, udział wydatków państwa stale wzrastał, gospodarka obciążona była bezrobociem i inflacją. Ronald Reagan stanął przed trudnym zadaniem. I sprostał mu. Zapanowała odmienna filozofia podejścia do kwestii gospodarczych, zaś obniżka podatków i deregulacja zrobiły swoje.

Pan Glassman stwierdził, że te zasady mogą być cenną wskazówką dla Polski. Zwłaszcza warto zapamiętać, że wolna konkurencja o wiele lepiej wpływa na stabilizację rozwoju gospodarczego niż etatyzm i próby ręcznego sterowania gospodarką.

Przemawiający w drugiej kolejności pan Robert Gwiazdowski stwierdził, że oczywiście nauki jakie płyną z prezydentury Reagana są dla Polski istotne, ale w naszej sytuacji musimy iść jeszcze dalej, choćby w kwestii podatku dochodowego dla osób fizycznych. Dodał także, że niestety, to o czym mówi się na tej konferencji jest zrozumiałe może dla dwóch procent Polaków... Przedstawił skrótowo propozycje reform, które można znaleźć na nowej stronie internetowej Centrum.

Po tej części rozpoczęła się dyskusja z udziałem zgromadzonych na sali osób.

Pan Janusz Korwin-Mikke zwrócił uwagę na stwierdzenie pana Gwiazdowskiego "optymalny system podatkowy, przynoszący największe dochody" i stwierdził, że nie chodzi - jeśli już mówimy o konserwatywno-liberalnej koncepcji gospodarki - o to by budżet miał jak najwięcej, ale by to podatnicy mieli jak najwięcej pieniędzy. Pan Gwazdowski zgodził się i odparł, że oczywiście użył słowa "optymalny" w tym znaczeniu, by optymalnie pokrywał wydatki państwa na wojsko, policję, sądy i niezbędną administrację.

Drugie pytanie było nawiązaniem do pierwszej części konferencji. Pan Stanisław Michalkiewicz wskazał na pewną istotną kwestię, mianowicie na to, że Ronald Reagan był rycerzem wolności i walcząc o wolność walczył z "Imperium Zła". Walka ta wynikała właśnie z umiłowania wolności, a nie z jakiejś zapiekłej wrogości do Związku Sowieckiego jako takiego. Tym bardziej, że walkę taką, także na polu gospodarczym, musiał toczyć także u siebie, w Stanach Zjednoczonych. Tymczasem i obecnie, choćby w Paryżu gdzie zadający pytanie był niedawno, chodzą sobie w najlepsze całkiem żywi marksiści i mają się zupełnie dobrze. W odpowiedzi pan Glassman potwierdził, że jest to bardzo ważna kwestia, jako że wolność nie jest dana raz na zawsze, i właściwie nieustannie jest zagrożona na różnych polach, zarówno w sferze gospodarczej jak i politycznej.

Kolejne pytania dotyczyły sojuszników Centrum im. Adama Smitha w propagowaniu i wprowadzaniu reaganomiki do Polskich rozwiązań gospodarczych, jak też kwestii jednomandatowych okręgów wyborczych jako wsparcia przemian systemowych w Polsce.

Kulminacyjnym punktem spotkania stało się wystąpienie byłego Speakera Izby Reprezentantów, architekta "Kontraktu z Ameryką" - pana Newta Gingricha, który gościł w Polsce w towarzystwie małżonki.

Newt Gingrich zwrócił uwagę na trzy cechy Ronalda Reagana i jego polityki. Były to wytrwałość, pragmatyzm i radosny optymizm. Wytrwałość towarzyszyć musiała Ronaldowi Reaganowi przez lata, bowiem od lat 60-tych mówiło się właściwie o klęsce republikanów na arenie politycznej USA. Porażka następowała po porażce, zaś etatyzm święcił tryumfy. Głoszenie haseł wolnego rynku, odpowiedzialności i twardej polityki zagranicznej było właściwie gwarancją wyborczej porażki. A jednak Reagan nie ustawał.

Gdy już osiągnął cel, potrzebny był pragmatyzm. Kongres nie był republikański, musiał więc zabiegać, nieraz nocami, o poparcie swoich pomysłów u wielu Demokratów, jako że to oni mieli przewagę w obu Izbach. Był to olbrzymi wysiłek, tym większy, że częstokroć trzeba było zabiegać o poparcie rozwiązań także u samych Republikanów... Ale nad tym wszystkim unosił się radosny optymizm, wiara w powodzenie i poczucie misji.

Speaker Gingrich przypomniał też wiele anegdot z czasów prezydentury Ronadla Reagana. Jedna ze słynniejszych to wypowiedź z początku pierwszej wygranej kampanii prezydenckiej. Prezydent Reagan powiedział wówczas: Czy możecie powiedzieć, że przez lata ostatniej prezydentury wasza sytuacja się polepszyła? Demokracji chcą od nas definicji, wykłócają się o nie. Spełniam ich życzenie. Recesja jest wówczas, gdy twój sąsiad straci pracę. Depresja jest wówczas, gdy ty jesteś bezrobotny. Ale ożywienie będzie miało miejsce wtedy, gdy Carter będzie bezrobotny! Na zakończenie Newt Gingrich zwrócił uwagę jeszcze na jeden aspekt tej prezydentury. Tzw. elity były cały czas nieprzychylne Reaganowi, uczelnie zaczadzone socjalistycznym myśleniem. Co zrobił Reagan? Ignorował ich. Zwracał się bezpośrednio do Amerykanów i podkreślał stale kilka prostych spraw: bezpieczeństwo, dobrobyt i ich gwarancję - wolność.

Po wygłoszeniu tej przewodniej mowy konferencji ogłoszono przerwę na lunch. W jego trakcie zostałem przedstawiony panu Gingrichowi, jako że w imieniu Unii Polityki Realnej, kilka lat temu złożyłem wniosek o nadanie jednej z nowych ulic w Tarnowie imienia Ronalda Reagana. Dziś Tarnów jest jedynym miejscem w Europie mającym tego typu obiekt - Rondo Ronalda Reagana.

Ostatnia część konferencji poświecona była mediom i polityce sukcesu. Panelistami byli panowie Mark Burson z Prezydenckiej Biblioteki im. Ronalda Reagana, Jarosław Sellin z KRRiT i Steven Hayward, publicysta, członek F.K. Weyerhaeuser.

Pan Jarosław Sellin zwrócił uwagę na sytuację mediów w Polsce po roku 1989 i przedstawił swoje spostrzeżenia na ten temat.

Goście z Ameryki omówili kwestę mediów w sukcesie Reagana. Czasy w których obejmował on prezydenturę były okresem niezwykłej popularności hasła o "równości ludzi". Tymczasem Reagan położył nacisk na wolność. Stwierdzili też, że media amerykańskie... blokowały wypowiedzi Reagana. Ale nawet gdy chciały je krytykować, musiały je ujawniać. Zaś siła tych wypowiedzi i ich prosty przekaz zrozumiały dla każdego, docierały do Amerykanów i sprawiały, że polityka Reagana zyskiwała poparcie. Ważne było też doświadczenie prezydenta Reagana i jego poczucie humoru. Pozwalało to radzić sobie w trudnych sytuacjach, ale też pomagało zyskiwać przychylność opinii.

Pan Hayward zwrócił uwagę na dwa aspekty. Po pierwsze zauważył, że Ronald Reagan nigdy nie atakował ludzi w swoich wypowiedziach, a po drugie, że powtarzał zawsze proste komunikaty. Czasem wywoływało to, zwłaszcza w trakcie kampanii, irytację sztabu wyborczego. Tym niemniej taktyka ta okazała się słuszna. Tym bardziej, że Reagan nigdy nie ukrywał swojego prawdziwego programu. Oczywiście nie zawsze omawiał wszystkie sprawy w szczegółach, ale przemawiała przez niego taka wiara w słuszność promowanych pomysłów, że nie bał się otwarcie mówić o sprawach trudnych i wywołujących sprzeciw.

Nawiązując do kwestii zrozumienia przekazu przez kilka procent słuchaczy, paneliści amerykańscy podkreślali, że to nie jest problem słuchaczy, tylko nasz problem - kierujących do nich swoje słowa. To my musimy używać języka zrozumiałego i zdolnego przekazać nasze intencje.

Podsumowując pan Steven Hayward stwierdził z przykrością, że prezydent Ronald Reagan był przez media niedoceniany i niezrozumiany, i wiele z tych opinii przetrwało do dziś.

Na zakończenie konferencji wręczono nagrody laureatom konkursu na najlepszy esej na temat "Dlaczego prezydent Ronald Reagan zasłużył na ulicę swojego imienia w mojej miejscowości?". Laureatami w kategorii uczniów zostali: Anna Jurczak, Jan Polak i zdobywczyni pierwszej nagrody - Maria Ebner. Wśród studentów: Paweł Rogalski, Karolina Nowak i zwycięzca - Leszek Paterek.

Uroczyste zakończenie konferencji miało miejsce wieczorem z udziałem pana Lecha Kaczyńskiego. Urząd Miasta Stołecznego Warszawy był współorganizatorem konferencji.

* * *

Dla konserwatysty-liberała zagadnienia poruszane w czasie konferencji nie były nowością. Tych zasad się trzymamy, te same poglądy podzielamy, ta sama wiara w wolność gospodarczą, potwierdzona sukcesami Ronalda Reagana jest nam drogowskazem w programie jaki chcemy realizować w Polsce.

Najlepszym podsumowaniem relacji z warszawskiej konferencji będą chyba słowa z przemówienia prezydenta Ronalda Reagana, inaugurującego jego drugą kadencję prezydencką: "Doszliśmy do punktu zwrotnego, chwili na trudne decyzje (...) teraz zadaję wam to samo pytanie: jeśli nie my, to kto? I jeśli nie teraz, to kiedy? To musi być dokonane przez nas wszystkich (...) razem możemy to zrobić i musimy to zrobić. Tak mi dopomóż Bóg."

Wojciech Popiela
(9 lipca 2003)

Powyższy tekst był pierwotnie opublikowany na
Stronie Prokapitalistycznej


Data dodania: 2009-02-01 00:02:03
Artykul przeczytano 1236 razy
 
Artykuł skomentowano 0 razy
Dodaj komentarz
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Operator serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.