„Układu zamkniętego” ciąg dalszy? Przypadek Wałbrzycha

Głośny kilka lat temu film „Układ zamknięty” pokazuje jak zorganizowana lokalna sitwa składająca się z urzędników miejskich, policji, prokuratury, sądu i skarbówki jest w stanie bez problemu,... Więcej »

Czy FAIR TRADE rzeczywiście zwalcza problem ubóstwa? (fragment książki)

Na kartach Biblii i w dziejach Kościoła pojawia się pewien wspólny wątek: troska o biednych. Indywidualnie i zbiorowo wzywani jesteśmy do starań o polepszenie bytu ubogich. Stanowisko w tej sprawie... Więcej »

Ireneusz Derek (Plastics Ukraine): Korupcja nie bierze się z kosmosu

"Korupcja to relacje między ludźmi. Jeśli ktoś może się czuć dobrze po tym, jak wcześniej wsadził kopertę z 300 zł do kieszeni lekarza, to jest jego wybór. Ja bym się z czymś takim czuł źle"... Więcej »

"Państwo powinno uwolnić ludzi od biedy"

Kiedyś mieszkańcy Stanów Zjednoczonych wydali wojnę ubóstwu. Sukces odniesiony w tej wojnie nie ma sobie równego. Nie nazywali tego zresztą wojną przeciw ubóstwu. Mówili raczej, że usiłowali "promować... Więcej »

Jak pokonać marksizm?

Dobra zmiana dla Polski powinna przede wszystkim oznaczać całkowite wyrugowanie z mentalności naszego narodu wciąż obfitych złogów marksizmu. Więcej »

Ludzie opowiadają się za wolnością i zazwyczaj wybierają życie wśród narodów kapitalistycznych, gdzie daje im się prawo do porażki. Chyba największą tragedią XX wieku stały się wysiłki, mające na celu wyeliminowanie niepowodzenia
Walter Block, Mathew Ragan

Liberalizm chrześcijański?

Słowo "liberalizm" bywa rozumiane rozmaicie, ale zawsze chodzi w nim o jakiś rodzaj wolności w stosunkach społecznych. Jego wieloznaczność odbija więc rozmaite rozumienie wolności.


Wolność pojmowana raczej jako usunięcie wszelkich ograniczeń, jako prawo do robienia, co się uważa, dobrego czy złego, daje liberalizm w wersji post-oświeceniowej, kojarzący się z laicyzmem bądź lewicowością. W praktyce oznacza on też usprawiedliwienie swobody obyczajowej [i w ogóle moralnej. Taki "liberalizm", który powinno się nazywać libertynizmem, jest słusznie atakowany ze strony katolickiej].

Z drugiej strony wolność powinna być wolnością "do czegoś". Wedle trafiającej w sedno definicji liberała Monteskiusza: wolność to dobro, które daje dostęp do innych dóbr. Zatem prawa człowieka i wolność polityczna - ale bez zezwalania na zło. Takie rozumienie wolności zgadza się z tradycją chrześcijańską, wedle której Chrystus uwalnia człowieka z niewoli zła, by był wolny dla dobra. W tym sensie chrześcijański liberalizm, [rozumiany jako ustrój zapewniający wolność osoby ludzkiej], jest możliwy i łączy się z zaufaniem do sumienia i odpowiedzialności człowieka wolnego, oświeconego wiarą.

W sensie węższym liberalizm to wolność gospodarcza, ustrój wolnorynkowy. W socjalizmie państwo wszystko obywatelowi zabiera, a potem rękami urzędników przydziela. Socjalista wierzy, że tak jest dla obywateli najlepiej. Natomiast liberał chce jak najwięcej zostawić w ręku tego, który zarobił chroniąc wolność jednostki i własność prywatną. Państwo nie powinno zajmować się gospodarką, lecz stać na straży praw i bezpieczeństwa. I nie kosztować za dużo.

W katolickiej nauce społecznej odpowiednikiem tych postulatów jest zasada pomocniczości. Głosi ona, że wszelkie zadania i uprawnienia nie powinny być przejmowane przez instancje wyższe, jeśli tylko mogą być powierzone jednostkom czy organizacjom niższego szczebla. Instancje wyższe mają pomagać osobom i instancjom niższym. Jest to więc przeciwieństwo etatyzmu.

Liberalizm gospodarczy chciałby maksimum możliwości (a więc i środków) zostawić jednostce. System taki czyni gospodarkę efektywną i przyspiesza wzrost, choć zarazem niesie pewne zagrożenie dla jednostek nieprzystosowanych. Dlatego społeczeństwa zachodnie, będąc już syte, odwróciły się od swojej dawniejszej liberalnej ekspansji na rzecz zabezpieczeń socjalnych.

Ich zwolennicy i w ogóle zwolennicy socjalistycznej i półsocjalistycznej koncepcji państwa podpierają się innymi elementami katolickiej nauki społecznej, która mówi też o zadaniach państwa w sferze oświaty, zdrowia, opieki społecznej. Jednakże zalecenia te są sprawą dopiero czasów nowszych, a odbijają ogromny rozrost roli państwa w tym okresie. Kościół mówi po prostu do władzy: skoro tyle ludziom zabieracie przez podatki, oddajcie część w formie świadczeń społecznych! Dodajmy, że chodzi tu o funkcje dawniej spełniane przez sam Kościół. Czyli że mówi on władzom: skoro nas odsuwacie od szkoły i dobroczynności (często zabierając majątek), to przynajmniej przejmijcie te obowiązki!

Jak widać katolicka nauka społeczna jest w znacznej mierze próbą złagodzenia skutków wszechwładnej władzy państwa. Jeśli ograniczyć jego rolę na sposób liberałów, moralno-społeczne wezwania Kościoła będą się odnosić do jednostek, fundacji, samorządów, parafii. Sądzić wolno, że podejmą je skuteczniej niż marnotrawna biurokracja państwowa. [Notabene encyklika "Centesimus annus" krytykuje biurokrację, a "Katechizm Kościoła Katolickiego" obowiązkami charytatywnymi obarcza osoby, a nie państwo.]

Liberalizm gospodarczy nie jest więc wcale sprzeczny z chrześcijaństwem - oczywiście pod warunkiem, że nie łączy się go z liberalizmem laickim głoszącym swobodę moralną czy "liberalnym" podejściem do funduszy publicznych. Z tego względu taki liberalizm nie reprezentuje nastawienia chrześcijańskiego - można je natomiast znaleźć w opcji konserwatywno-liberalnej.

[Dość często postuluje się, żeby - skoro słowo "liberalizm" źle się kojarzy moralnie - program wolnorynkowy nazywać konserwatywnym (na wzór Anglii i Ameryki). Ma to swoje uzasadnienie, ale z drugiej strony, czemu odstępować słowo "liberalizm" lewicy? W ten sposób pozwala jej się stroić w piórka obrońców wolności, gdy faktycznie jest ona wolności słowa i gospodarowania największym wrogiem.]

Michał Wojciechowski

Kup książkę z DEXTRY Tekst pochodzi z książki prof. Wojciechowskiego "Wiara-Cywilizacja-Polityka", wydanej w 2001 roku przez Wydawnictwo >DEXTRA< Przedruk dokonany jest za zgodą Wydawcy. Tekst stanowi część naszej Biblioteki Wolnorynkowej Online...




Data dodania: 2017-02-09 21:01:36
Artykul przeczytano 1646 razy
 
Artykuł skomentowano 0 razy
Dodaj komentarz
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Operator serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.