O referendum konstytucyjnym. Dlaczego potrzebujemy nowej ustawy zasadniczej?

Przedstawiam swój głos w sprawie zmiany konstytucji i w sprawie referendum konstytucyjnego. Nie będą to żadne prawdy objawione prawnika-konstytucjonalisty tylko zdanie przedsiębiorcy, osoby myślącej zdroworozsądkowo... Więcej »

Wojna przeciw bogactwu

Jedną z mało zbadanych tajemnic historii jest wrogość społeczeństwa do swych największych dobroczyńców, do producentów bogactwa. Na każdym kontynencie i w każdej epoce ludzie, którzy górowali nad innymi... Więcej »

Jak długą żyją imperia i dlaczego upadają

O historii mówi się często, że jest nauczycielką życia. Ale jest również powiedzenie, że historia uczy, że jeszcze nikogo niczego nie nauczyła. Zapewne tej drugiej maksymy trzymają się ci wszyscy, którzy... Więcej »

Jednostka a społeczeństwo

Niedawno temu pewien mój przyjaciel, który z natury jest filozofem, podzielił się ze mną swoją refleksją: "Historia Stanów to historia walki między jednostką a całym społeczeństwem". Kilka dni... Więcej »

Jak pokonać marksizm?

Dobra zmiana dla Polski powinna przede wszystkim oznaczać całkowite wyrugowanie z mentalności naszego narodu wciąż obfitych złogów marksizmu. Więcej »

Jednym z największych błędów jest sądzenie programów politycznych i rządowych na podstawie ich zamiarów, a nie rezultatów
Milton Friedman

Obrzydzony kapitalizm

Skąd bierze się wyobrażenie kapitalizmu w oczach tzw. przeciętnego człowieka, takie, które czyni zeń niemal największe zło wszechczasów, większe nawet od komunistycznych rzezi, czy II-ej wojny światowej?

Dlaczego do jego wyobraźni nie docierają argumenty tłumaczące, że istota systemu wolnorynkowego nie zasadza się np. na konfiskowaniu przez rząd owoców pracy ludzi aktywnych - czy to właścicieli firm, czy robotników - lecz na stwarzaniu możliwości do kumulowania kapitału i jego inwestowania ku ogólnemu pożytkowi całego społeczeństwa?

W 2000 roku, nakładem krakowskiego Wydawnictwa "Arcana", ukazało się nowe, poprawione wydanie "Mentalności antykapitalistycznej" Ludwiga von Mises'a. Warto się przy tej książce choć na chwilę zatrzymać ...

Mises, uważany za jedną z czołowych postaci austriackiej szkoły ekonomicznej, trochę jakby w Polsce niedoceniany (w odróżnieniu chociażby od takich głosicieli wolnego rynku, jak Hayek czy Friedman), stara się w niej zasygnalizować główne przyczyny krytycznego nastawienia ludzi do kapitalizmu, do systemu wolnorynkowej gospodarki.

Najważniejszych sprawców upowszechniania się antykapitalistycznej mentalności upatruje Mises w ludziach z tzw. elit intelektualnych. Zalicza do nich m.in. polityków, filozofów, pisarzy, aktorów, dziennikarzy, czyli tych wszystkich, którzy z racji zajmowanych funkcji, na opinie przeciętnego człowieka mają w dzisiejszym świcie niebagatelny wpływ.

Choć Mises pisał swoją książkę w roku 1956 w Stanach Zjednoczonych, dziś także i u nas bardzo często słyszymy z ust znanych "autorytetów" zbitki słowne typu: "dziki, dziewiętnastowieczny kapitalizm", "bezwzględny pościg za zyskiem", "konkurencja zabija w ludziach głębsze wartości", itp. Mają się one odnosić, co oczywiste, do kapitalizmu i z góry ustawiać go w złym świetle, wyłącznie w czarnych barwach.

Przeciętny człowiek nie zastanawia się głębiej nad meandrami ekonomicznej kuchni. Mises zauważa w swojej książce, że "(...) Nawet w szczytowym okresie rozwoju liberalizmu tylko niewielu ludzi pojmowało w pełni sposób funkcjonowania ekonomii rynkowej. Cywilizacja zachodnia przyjęła kapitalizm za zaleceniem pewnej elity".

Także dziś, przeciętny człowiek swoje sądy kształtuje bardzo często na podstawie tego, co zasłyszy i tego, co z uporem wbijane jest mu do głowy przez masowe media. A gdy wciąż bombardowany jest sformułowaniami typu: "wszystkiemu winien jest kapitalizm" i "cało zło bierze się z konkurencji i pogoni za pieniądzem", trudno się dziwić, że jego rozumienie spraw ekonomii jest takie, a nie inne.

Nawet jeśli spotyka go krzywda, która przez kapitalizm w żaden sposób nie jest zawiniona, to właśnie ten system, który - choć nie idealny - w rzeczywistości przyniósł ludziom w wielu krajach niespotykany w historii dobrobyt, gotów jest on utożsamiać ze wszystkimi doskwierającymi mu bolączkami. Kapitalizm, którego tak naprawdę nie miał okazji na dobre zasmakować, urósł w jego oczach do rangi złego demona, zasługującego wyłącznie na potępienie. Został mu skutecznie obrzydzony.

Dobrze by się stało, gdyby po książkę Ludwiga von Mises'a - "Mentalność antykapitalistyczna" sięgnęli zwłaszcza przedstawiciele tzw. elity, bowiem to jej opinie na różne tematy, w tym również ekonomiczne, są bardzo często wiążące dla zwykłych ludzi. To na ich podstawie kształtują oni swoje wyobrażenie na wiele zagadnień, także na te z dziedziny ekonomii.

Jeśli natomiast elity nie mają woli zapoznania się z podstawowymi prawdami na temat ekonomii, lepiej niech zamilkną, zanim wyrządzą dalsze szkody. Bo jak zauważa Mises: "Zgłębianie tajników ekonomii nie jest obowiązkiem każdego". Nie każdy też - zwłaszcza jeśli jest ignorantem - musi w tych sprawach zabierać głos.

Paweł Sztąberek

Ludwig von Mises - Mentalność antykapitalistyczna
Wydawnictwo "Arcana", Kraków 2000. Tłum. Jan Michał Małek

Powyższy tekst był pierwotnie opublikowany na
  Stronie Prokapitalistycznej

Data dodania: 2009-02-01 00:01:14
Artykul przeczytano 1345 razy