O referendum konstytucyjnym. Dlaczego potrzebujemy nowej ustawy zasadniczej?

Przedstawiam swój głos w sprawie zmiany konstytucji i w sprawie referendum konstytucyjnego. Nie będą to żadne prawdy objawione prawnika-konstytucjonalisty tylko zdanie przedsiębiorcy, osoby myślącej zdroworozsądkowo... Więcej »

Wojna przeciw bogactwu

Jedną z mało zbadanych tajemnic historii jest wrogość społeczeństwa do swych największych dobroczyńców, do producentów bogactwa. Na każdym kontynencie i w każdej epoce ludzie, którzy górowali nad innymi... Więcej »

Jak długą żyją imperia i dlaczego upadają

O historii mówi się często, że jest nauczycielką życia. Ale jest również powiedzenie, że historia uczy, że jeszcze nikogo niczego nie nauczyła. Zapewne tej drugiej maksymy trzymają się ci wszyscy, którzy... Więcej »

Jednostka a społeczeństwo

Niedawno temu pewien mój przyjaciel, który z natury jest filozofem, podzielił się ze mną swoją refleksją: "Historia Stanów to historia walki między jednostką a całym społeczeństwem". Kilka dni... Więcej »

Jak pokonać marksizm?

Dobra zmiana dla Polski powinna przede wszystkim oznaczać całkowite wyrugowanie z mentalności naszego narodu wciąż obfitych złogów marksizmu. Więcej »

Jednym z największych błędów jest sądzenie programów politycznych i rządowych na podstawie ich zamiarów, a nie rezultatów
Milton Friedman

Widzialne łapska rządu

Często dziś można usłyszeć stwierdzenie, że "socjalizm zbankrutował". Niestety, kryje się w nim tylko część prawdy. Socjalizm, owszem, zbankrutował jako metoda uszczęśliwienia świata, jednak wciąż są ludzie, którzy nie przestali weń wierzyć i nadal zaczadzają ludzkie umysły. Dlatego, z tego punktu patrząc, właściwiej byłoby stwierdzić, że socjalizm wciąż bankrutuje. Gdyby bowiem zbankrutował definitywnie dziś żylibyśmy w kraju o gospodarce wolnorynkowej, gdzie szanowane są podstawowe wolności obywatelskie, zaś ludzie nie są dobijani zabójczymi podatkami i krępującymi swobodną inicjatywę przepisami.

Polska jest dziś krajem-potworem, monstrum doktora Frankensteina, pozszywanym z różnych kawałków. Są więc w nim strzępki wolnej gospodarki oraz całe płaty socjalizmu. Ta mieszanka nie może przynieść niczego dobrego, o czym zresztą zaczynamy się powoli przekonywać. Polska gospodarka załamuje się na naszych oczach. Niemożliwy jest bowiem system ekonomiczny ufundowany na kompromisie pomiędzy socjalizmem a kapitalizmem. Wiadomo kto na takim kompromisie zyska, a kto straci. Górą będą wszelkiej maści defraudanci, złodzieje publicznego mienia, politycy o mętnej reputacji i cwane listy, które swą gospodarczą potęgę budują poprzez wydeptywanie ścieżek do ministerialnych gabinetów. Ayn RandStracą zwykli obywatele, dla których ów kompromis oznaczać będzie biedę, spadek poziomu życia, bezrobocie, trudności z dopięciem domowych budżetów, masowe bankructwa i zasiłki. Ayn Rand pisze: "Na każdym kompromisie między jedzeniem a trucizną wygrać może tylko śmierć. Na każdym kompromisie między dobrem a złem zyskać może tylko zło". Tak samo jest z kompromisem między kapitalizmem a socjalizmem. Gdy do zdrowego organizmu wpuści się choć trochę jadu, organizm przestaje być zdrowy. "Nie może być kompromisu między właścicielem mienia a włamywaczem; zaproponowanie włamywaczowi choćby jednej łyżeczki ze srebrnej zastawy nie byłoby kompromisem, ale całkowitą kapitulacją - uznaniem jego prawa do cudzej własności. Jaką wartość albo ustępstwo zaoferował w zamian włamywacz?" - pyta retorycznie Ayn Rand.

Polska gospodarka od dziesiątek lat skażona jest jadem. Tradycja wolnorynkowa jest bardzo wątła. Największą szansę na to, by wyrwać się z kleszczy socjalizmu mieliśmy po 1989 roku. Właśnie wówczas popularne stało się stwierdzenie, że "socjalizm zbankrutował". Mówili to niemal wszyscy, nawet postkomuniści. Być może to początkowe oszołomienie stało się przyczyną tego, że ci, którzy głośno krzyczeli o upadku socjalizmu, zaczęli go tylnymi drzwiami znów wsączać do polskiej gospodarki. Nie chcę osądzać czy robili to z premedytacją, z powodu braku wiedzy, czy też z pełnym przekonaniem, wierząc w to, że "gospodarki nie można puszczać na żywioł", że "nie można się cofać do XIX wieku", że "niewidzialna ręka rynku niczego nie załatwi", że ... itd. Niestety nie dano nam przekonać się o skutkach działania

"niewidzialnej ręki rynku", jak na dłoni natomiast możemy podziwiać wątpliwej jakości rezultaty działania widzialnej łapy rządu. Te skutki to kilkunastoprocentowe bezrobocie, postępujące zubożenie Polaków, liczne bankructwa prywatnych firm, zanik patriotyzmu, degradacja moralna społeczeństwa i utrata wiary we własne siły.

Szkoda że ci, którzy wciąż z uporem wieszają psy na "niewidzialnej ręce rynku", nie są w stanie dostrzec żałosnych skutków jakie wyrządziły Polsce jak najbardziej widzialne łapska rządu. Ile czasu socjalizm musi bankrutować, by z czystym sumieniem można było stwierdzić, że zbankrutował definitywnie?

Paweł Sztąberek

Powyższy tekst był pierwotnie opublikowany na  Stronie Prokapitalistycznej
Data dodania: 2009-02-01 00:01:04
Artykul przeczytano 1384 razy