O referendum konstytucyjnym. Dlaczego potrzebujemy nowej ustawy zasadniczej?

Przedstawiam swój głos w sprawie zmiany konstytucji i w sprawie referendum konstytucyjnego. Nie będą to żadne prawdy objawione prawnika-konstytucjonalisty tylko zdanie przedsiębiorcy, osoby myślącej zdroworozsądkowo... Więcej »

Wojna przeciw bogactwu

Jedną z mało zbadanych tajemnic historii jest wrogość społeczeństwa do swych największych dobroczyńców, do producentów bogactwa. Na każdym kontynencie i w każdej epoce ludzie, którzy górowali nad innymi... Więcej »

Jak długą żyją imperia i dlaczego upadają

O historii mówi się często, że jest nauczycielką życia. Ale jest również powiedzenie, że historia uczy, że jeszcze nikogo niczego nie nauczyła. Zapewne tej drugiej maksymy trzymają się ci wszyscy, którzy... Więcej »

Jednostka a społeczeństwo

Niedawno temu pewien mój przyjaciel, który z natury jest filozofem, podzielił się ze mną swoją refleksją: "Historia Stanów to historia walki między jednostką a całym społeczeństwem". Kilka dni... Więcej »

Jak pokonać marksizm?

Dobra zmiana dla Polski powinna przede wszystkim oznaczać całkowite wyrugowanie z mentalności naszego narodu wciąż obfitych złogów marksizmu. Więcej »

Jednym z największych błędów jest sądzenie programów politycznych i rządowych na podstawie ich zamiarów, a nie rezultatów
Milton Friedman

Nieetyczni dziennikarze

Zapewne większość z Państwa kupuje kilka razy w tygodniu jakąś gazetę lub czasopismo. W zasadzie każdy znajdzie takie czasopismo, które zaspokoi jego ciekawość i zainteresowania. Na rynku jest to, na co jest popyt. Sytuacja jest więc jasna i klarowna. Wolny rynek pokazuje nam, że nie trzeba wielkiej filozofii, programów rządowych, funduszy, ani dotacji, abyśmy co dzień mogli kupić pismo, w którym znajdziemy to, co nas interesuję.

Innego zdania są członkowie Konferencji Mediów Polskich. Zebrali się oni niedawno, by podywagować nad marnością obecnej sytuacji. Działająca od 1996 roku Rada Etyki Mediów również nie jest zadowolona z tego, co mamy. Przyczynami niezadowolenia są przede wszystkim informacje i ich tematyka. Członkom Rady nie podoba się, że media wciąż rozpisują się o wydarzeniach katastroficznych, publicystyka opiera się na krytykowaniu wszystkiego wokół i snuciu czarnych wizji świata. Nie tego trzeba czytelnikom i widzom - twierdzą wybitni znawcy naszych potrzeb. Nie do przyjęcia jest, według nich, również dzisiejsza etyka dziennikarska. Jak twierdzą, pisarzyna stoi w obecnej sytuacji przed nieuchronnym dylematem: jak pogodzić etykę dziennikarską z etyką przedsiębiorstwa dążącego do zysku?

W trosce o dziennikarzy mediów lokalnych niepokojący jest też, zdaniem uczestników Konferencji, fakt, że oprócz pracy stricte dziennikarskiej muszą oni również szukać reklam do swych tytułów. A to jest już - ich zdaniem - niezgodne z etyką!

Pisze te słowa do Państwa osoba, która pozbawiona jest jakiejkolwiek etyki i skrupułów, gdyż jako współwydawca lokalnej gazety, która utrzymuje się jedynie z reklam i dobrowolnych wpłat Czytelników, sam szukam do niej ogłoszeń. Co gorsza (a w związku z tym - może i w ogóle wykluczająca mnie i mój miesięcznik z jakiejkolwiek etyki), sam naczelny owego pisma szuka reklam!

Panowie Ryszard Miazek, Juliusz Braun i Jerzy Domański są zdania, że głównym zadaniem środowiska dziennikarskiego powinna być nie tylko większa rola Rady Etyki Mediów, ale i stworzenie odrębnej ustawy. Zawarty miałby być w niej status dziennikarzy, ich zadania i obowiązki. Konferujący między sobą panowie są widać zdania, że lepiej od nas wiedzą, co nas interesuje i co powinniśmy czytać. Co więcej, uzurpują sobie prawo do ustalenia norm jakimi powinien charakteryzować się dziennikarz. A wszystko to jest potrzebne, według nich, z powodu panującego w tej gałęzi wolnego rynku.

W zasadzie mogli już nie wysuwać innych argumentów. Wystarczy, że powie się, że gdziekolwiek panuje jeszcze w miarę duża swoboda działania, że jeszcze gdziekolwiek jest namiastka rynku, a już znajdą się "obrońcy" kolejnych zawodów, w tym wypadku dziennikarzy. A wszystko po to, aby społeczeństwo było jeszcze bardziej kontrolowane i miało jeszcze mniejszą wolność wyboru. Wszystko to prowadzi do naszego zniewolenia, przed którym tak ostrzegał Fryderyk von Hayek.

Paweł Toboła-Pertkiewicz

Powyższy był tekst pierwotnie opublikowany na Stronie Prokapitalistycznej


Data dodania: 2009-02-01 00:00:12
Artykul przeczytano 1375 razy
 
Artykuł skomentowano 0 razy
Dodaj komentarz
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Operator serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.