Referendum w Szwajcarii - jak to wygląda w praktyce?

Każdy wie, że Szwajcarzy kilka razy w roku głosują. Najczęściej jednak nie są to wybory identycznych głów z pięknych, kolorowych plakatów wyborczych, ale decyzje odnośnie konkretnych kwestii – czyli... Więcej »

23 sposoby krzywdzenia najuboższych przez rząd w USA

Władze na każdym poziomie – lokalnym, regionalnym i państwowym – powinny uczciwie się zastanowić jak same przyczyniają się do problemu ubóstwa. Dopiero wtedy mogą usiłować znaleźć na nie rozwiązanie. Więcej »

Wenezuela stoi na progu wojny domowej

Wenezuela stoi na progu wojny domowej. Biskupi tego kraju ogłosili 21 maja dniem ogólnonarodowej modlitwy w intencji dialogu i pojednania. Wczoraj rozmawiałem z o. Piotrem Karolewskim, polskim werbistą,... Więcej »

Prawica, lewica, a siódme „nie kradnij”

Jaką część swych dochodów każdy zdolny do pracy winien wpłacać na cele charytatywne i na utrzymanie tych, którzy w danej miejscowości się realizacji tych celi poświęcają? Więcej »

Nauki Jezusa w odniesieniu do gospodarki i niektórych spraw społecznych

Rozwój nauki jaką jest ekonomia przypisuje się wielkim myślicielom zajmującym się ludzką działalnością materialną, która z natury rzeczy nakierowana jest na poprawę człowieczego bytu. Więcej »

Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeśli rząd mówi, że komuś coś da, to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy
Margareth Thatcher

Czy postęp technologiczny kreuje bezrobocie?

Panuje dziś powszechna opinia, że nowa technologia, czyli komputery i maszyny, kreują bezrobocie, czyniąc pracę ludzką nieużyteczną. Twierdzenie takie jest nieprawdziwe. Byłoby idealnie gdyby maszyny i komputery wykonywały za nas całą "brudną robotę" - wtedy nasze życie stałoby się o wiele lepsze. Poza tym, czy to właśnie nie z tego powodu nasi przodkowie wynaleźli koło?


Czy postęp technologiczny kreuje bezrobocie? Według "Ekonomii w Jednej Lekcji" Henry'ego Hazlitta, wiara w to, że nowa maszyneria tworzy bezrobocie jest jedną z najbardziej błędnych tez myśli ekonomicznej. Odkąd człowiek odkrył ogień, celem postępu technologicznego stało się usprawnienie życia ludzkiego. Jeżeli przyjęlibyśmy postawę technofobów, znaleźlibyśmy się w kłopotliwym położeniu. Po co mamy się kontaktować z kimś telefonicznie, kiedy można zatrudnić kogoś, kto dostarczy mu naszą wiadomość? Po cóż wysyłać ładunek z Filadelfii do Bostonu koleją, kiedy można byłoby wynająć ogromną liczbę ludzi, aby przetransportowali ten ładunek na plecach? Anty-technologiczne argumenty zdają się być śmieszne kiedy przyjrzymy się im z tej strony.

Co naprawdę dzieje się, gdy wprowadzimy usprawnienia technologiczne oraz maszyny oszczędzające pracę ludzką? Hazlitt przedstawia nam interesujący scenariusz ... Producent odzieży zakupuje maszynę, która wytwarza damskie i męskie płaszcze, przy połowie dotychczasowego wkładu pracy. Dlatego więc połowa siły roboczej nie jest już potrzebna. Rzeczywiście może to wyglądać na spadek zatrudnienia, trzeba jednak pamiętać, że obsługa maszyny również wymagała wkładu pracy ludzkich rąk. Tutaj w ramach rekompensaty pojawiają się miejsca pracy, które w innych warunkach nie powstałyby. Na dłuższą metę wytwórca ten zwiększy zyski używając maszyny.

Hazlitt mówi: Wytwórca musi zużyć dodatkowe zyski przynajmniej na jeden z trzech sposobów, a możliwe, że zużyje ich część na wszystkie trzy:


- Zużyje dodatkowe zyski na rozszerzenie działalności poprzez zakup nowych maszyn do produkcji płaszczy,
- Zainwestuje dodatkowe zyski w inny przemysł,
- Wyda dodatkowe zyski na zwiększenie swojej konsumpcji.


... Którąkolwiek z tych dróg obierze zwiększy zatrudnienie. Konsumenci, którzy zakupują te płaszcze również oszczędzają. Maszyna zredukowała cenę płaszcza pozwalając konsumentowi na zakup innych towarów z zaoszczędzonych pieniędzy, a także zwiększyła zatrudnienie w innych sferach. Dolna granica zysku osiągniętego dzięki maszynie to wzrost produkcji i podniesienie stopy życiowej. Technofobowie dostrzegają w postępie technologicznym tylko bezrobotnych. Nie udaje im się dostrzec nowych miejsc pracy, które powstają w innych sferach. Czy wzrost zatrudnienia wynikający z postępu technologicznego powiększa stratę? W pewnych przypadkach nie ma wątpliwości, że zatrudnienie wytworzone dzięki nowej technologii jest mniejsze niż spadek bezrobocia, ale w większości przypadków jest zupełnie odwrotnie. Musimy przyjrzeć się pełnemu obrazowi możliwości, które rodzą się dzięki nowej technologii.

Otóż nowa technologia przyczynia się do powstania nowych miejsc pracy. Innowacje te nie zastępują całkowicie starych produktów, które są wypierane z rynku. W zamian rozwijają one nowe i poszerzają rynki same w sobie. Najbardziej popularne innowacje produktów takich jak telefon, samochód czy telewizor, zostawiły swoich poprzedników daleko w tyle, zarówno pod względem wydajności, jak i zatrudnienia. Porównywanie ich więc jest prawie niemożliwe.

To, co martwi technofobów, to w gruncie rzeczy coś, co tak naprawdę powinno ich uszczęśliwiać. Walka człowieka z niepotrzebnym potem i narzędziem będzie zastąpiona technologią w ten sam sposób, w jaki koło umożliwiło naszym przodkom oszczędzać czas i energię.

Zawsze znajdą się tacy, którzy upierać się będą przy natychmiastowych, krótkotrwałych efektach ignorując szansę uzyskania rekompensaty na długą metę. Nowe i lepsze sposoby wykonywania rzeczy mają potencjał uczynienia ciężkiej, męczącej pracy zbędną. Jeśli tak się stanie będziemy mogli zaangażować się w bardziej znaczącą dla nas pracę, która pomoże nam zrobić najlepszy użytek z naszych naturalnych możliwości.

William V. Bandoch Jr., Walter Block

Tłum. Agnieszka Łaska

Tekst pochodzi z końca XX wieku. Stanowi on część naszej Biblioteki Wolnorynkowej Online...
Data dodania: 2017-03-03 13:00:00
Artykul przeczytano 2988 razy
 
Artykuł skomentowano 0 razy
Dodaj komentarz
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Operator serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.