O referendum konstytucyjnym. Dlaczego potrzebujemy nowej ustawy zasadniczej?

Przedstawiam swój głos w sprawie zmiany konstytucji i w sprawie referendum konstytucyjnego. Nie będą to żadne prawdy objawione prawnika-konstytucjonalisty tylko zdanie przedsiębiorcy, osoby myślącej zdroworozsądkowo... Więcej »

Wojna przeciw bogactwu

Jedną z mało zbadanych tajemnic historii jest wrogość społeczeństwa do swych największych dobroczyńców, do producentów bogactwa. Na każdym kontynencie i w każdej epoce ludzie, którzy górowali nad innymi... Więcej »

Jak długą żyją imperia i dlaczego upadają

O historii mówi się często, że jest nauczycielką życia. Ale jest również powiedzenie, że historia uczy, że jeszcze nikogo niczego nie nauczyła. Zapewne tej drugiej maksymy trzymają się ci wszyscy, którzy... Więcej »

Jednostka a społeczeństwo

Niedawno temu pewien mój przyjaciel, który z natury jest filozofem, podzielił się ze mną swoją refleksją: "Historia Stanów to historia walki między jednostką a całym społeczeństwem". Kilka dni... Więcej »

Jak pokonać marksizm?

Dobra zmiana dla Polski powinna przede wszystkim oznaczać całkowite wyrugowanie z mentalności naszego narodu wciąż obfitych złogów marksizmu. Więcej »

Jednym z największych błędów jest sądzenie programów politycznych i rządowych na podstawie ich zamiarów, a nie rezultatów
Milton Friedman

Ludzkie działanie: Ażio cenowe jako składnik rynkowej stopy procentowej brutto

Pieniądz jest neutralny, jeśli zmiany siły nabywczej spowodowane czynnikami pieniężnymi wpływają jednakowo i w tym samym czasie na ceny wszystkich towarów i usług. Gdyby pieniądz był neutralny, możliwa byłaby również neutralna stopa procentowa, o ile nie istniałyby odroczone płatności. Jeśli istnieją odroczone płatności, to pominąwszy rolę kredytodawcy jako przedsiębiorcy i związany z przedsiębiorczością składnik stopy procentowej brutto, musimy również przyjąć, że w warunkach umowy uwzględniono możliwość przyszłych zmian siły nabywczej pieniądza.Oznacza to, że co jakiś czas kapitał pożyczki należy pomnożyć przez określony wskaźnik, zwiększając go lub zmniejszając w zależności od zmian siły nabywczej. Po dostosowaniu kwoty kapitału zmienia się podstawa, od której trzeba naliczać odsetki. Takie odsetki to neutralna stopa procentowa.


Gdyby pieniądz był neutralny, to neutralizację stopy procentowej można by również osiągnąć przez umieszczenie w umowie innego warunku, o ile strony kontraktu byłyby w stanie trafnie przewidzieć przyszłe zmiany siły nabywczej. Można by mianowicie określić stopę procentową brutto, która uwzględniałaby poprawkę związaną z takimi zmianami, czyli dodatnią lub ujemną korektę procentu pierwotnego. Tę poprawkę możemy nazwać dodatnim lub ujemnym ażio cenowym. W razie szybko postępującej deflacji, ujemne ażio cenowe mogłoby nie tylko całkowicie zrównoważyć stopę procentu pierwotnego, lecz nawet przekształcić procent brutto w wielkość ujemną, co oznaczałoby obciążenie pewną kwotą rachunku kredytodawcy. Jeśli ażio cenowe jest wyliczone poprawnie, to ani kredytodawca, ani kredytobiorca nie odczuwają zmian siły nabywczej. Stopa procentowa jest neutralna.

Jednak wszystkie te założenia są nierealne, nie da się ich przyjąć nawet jako hipotezy, jeśli się nie chce popaść w sprzeczności. W zmieniającej się gospodarce stopa procentowa nigdy nie może być neutralna. W takiej gospodarce procent pierwotny nie jest jednolity; występuje w niej jedynie tendencja do ustanowienia takiej jednolitości. Zanim ustali się końcowy stan procentu pierwotnego, pojawiają się nowe zmiany danych, które ponownie zmieniają ruch stóp procentowych, kierując je ku nowemu stanowi końcowemu. Gdy wszystko podlega nieustannym zmianom, nie da się ustalić neutralnej stopy procentowej.

W realnym świecie wszystkie ceny ulegają zmianom i działający ludzie muszą te zmiany uwzględniać. Przedsiębiorcy realizują nowe plany, a kapitaliści modyfikują swoje inwestycje wyłącznie dlatego, że przewidują owe zmiany i chcą na nich zyskać. Gospodarka rynkowa to w istocie system społeczny, w którym dominuje nieustanne dążenie do udoskonaleń. Jednostki najbardziej przewidujące i przedsiębiorcze starają się osiągnąć zysk przez nieustanne dostosowania działań produkcyjnych. Dostosowania te mają służyć jak najlepszemu zaspokajaniu potrzeb konsumentów - zarówno tych, które konsumenci uświadamiają sobie, jak i skrywanych pragnień, do których się jeszcze nie przyznają. Te spekulacyjne przedsięwzięcia organizatorów wywołują codzienne rewolucje w strukturze cen, zmieniając tym samym wysokość rynkowej stopy procentowej brutto.

Jeśli ktoś w oczekiwaniu podwyżki cen określonych dóbr wkracza na rynek kredytów jako kredytobiorca, to jest gotów zaakceptować wyższą stopę procentową brutto, niż stopa, którą by zaakceptował, gdyby oczekiwał mniejszej podwyżki cen, lub przewidywał, że podwyżka wcale nie nastąpi. Z kolei kredytodawca, który oczekuje również podwyżki cen, udzieli kredytu jedynie pod warunkiem, że stopa procentowa brutto osiągnie wartość wyższą od wartości, jaką osiągnęłaby na rynku, gdyby oczekiwał on mniejszych podwyżek cen lub nie przewidywał ich wcale. Wyższa stopa procentowa nie zniechęci kredytobiorcy, jeżeli zakłada, że zyski, jakie przyniesie mu planowane przedsięwzięcie, pozwolą mu spłacić większe odsetki. Kredytodawca nie zdecyduje się udzielić kredytu i wejdzie na rynek w roli przedsiębiorcy i nabywcy towarów i usług, jeśli stopa procentowa brutto nie będzie stanowiła wystarczającej rekompensaty za rezygnację z zysków, jakie może osiągnąć jako przedsiębiorca. Oczekiwanie podwyżki cen wywołuje tendencję do wzrostu stopy procentowej brutto, oczekiwanie natomiast, że ceny spadną, powoduje spadek tej stopy. Jeśli spodziewane zmiany w strukturze cen dotyczą jedynie ściśle określonej grupy towarów i usług, a przeciwwagą dla nich są oczekiwane przeciwstawne zmiany cen innych dóbr (sytuacja taka powstaje wtedy, gdy nie występują zmiany relacji pieniężnej), to owe przeciwstawne tendencje na ogół równoważą się. Jeżeli jednak relacja pieniężna zmieni się istotnie i będzie się oczekiwać wzrostu lub spadku cen wszystkich towarów i usług, przeważy jedna tendencja. We wszystkich transakcjach z płatnościami odroczonymi pojawia się dodatnie lub ujemne ażio cenowe.

W zmieniającej się gospodarce ażio cenowe odgrywa inną rolę niż w hipotetycznym i nierealnym systemie, który tu został opisany. Nawet z operacji kredytowych nigdy nie może ono całkowicie wyeliminować skutków zmian relacji pieniężnej. Nigdy nie doprowadza do tego, żeby stopy procentowe były neutralne. Nie jest w stanie zmienić tego, że pieniądz odznacza się mocą sprawczą. Nawet gdyby wszyscy uczestnicy rynku mieli precyzyjną i kompletną wiedzę na temat danych ilościowych dotyczących zmian, a także tego, kto najwcześniej odczuje te zmiany, nie byliby w stanie przewidzieć, czy się zmieni i jak dalece się zmieni popyt na pieniądz związany z potrzebą trzymania gotówki, ani w jakiej kolejności i jak dalece zmieniałyby się ceny różnych towarów. Ażio cenowe mogłoby zrównoważyć wpływ zmian relacji pieniężnej na znaczenie i konsekwencje gospodarcze umów kredytowych jedynie pod warunkiem, że pojawiłoby się wcześniej niż zmiany cen wywołane przez zmiany relacji pieniężnej. W tym celu trzeba by przeprowadzić rozumowanie, w którym uczestnicy rynku wyliczaliby z góry daty i wielkość takich zmian cen w odniesieniu do wszystkich towarów i usług, które bezpośrednio lub pośrednio wpływają na poziom ich zadowolenia. Takie obliczenia nie są jednak możliwe, ponieważ ich wykonanie wymagałoby doskonałej wiedzy na temat przyszłych uwarunkowań i ocen wartości.

Ażio cenowe nie jest wynikiem arytmetycznej operacji, która pozwalałaby uzyskać solidną wiedzę i wyeliminować niepewność dotyczącą przyszłości, lecz konsekwencją zrozumienia przyszłości przez przedsiębiorców-organizatorów i kalkulacji opartej na tym zrozumieniu. Pojawia się stopniowo, w miarę jak coraz więcej uczestników rynku dostrzega zachodzące na nim zmiany relacji pieniężnej spowodowane czynnikami pieniężnymi i związaną z nimi określoną tendencję. Ażio cenowe pojawia się dopiero wtedy, gdy ludzie zaczynają kupować i sprzedawać, by wykorzystać ową tendencję.

Należy zauważyć, że ażio cenowe to wynik spekulacji dotyczących przyszłych zmian relacji pieniężnej. Gdy oczekuje się, że trend inflacyjny będzie się utrzymywał, to pierwsze objawy pojawienia się ażio cenowego są już zapowiedzią zjawiska o nazwie "ucieczka od pieniądza", które ma charakter powszechny i ostatecznie prowadzi do gorączki zmierzającej do załamania systemu pie- niężnego. Jak zawsze, kiedy w grę wchodzi zrozumienie rozwoju przyszłych wypadków, tak i tu może się zdarzyć, że spekulanci popełnią błąd, gdyż inflacja lub deflacja zostaną zatrzymane bądź spowolnione, a ich oczekiwania co do cen nie sprawdzą się.

Skutki zwiększonej skłonności do kupowania lub sprzedawania, co przyczynia się do powstania ażio cenowego, z reguły są wcześniej odczuwalne i poważniejsze w wypadku kredytów krótkoterminowych niż długoterminowych. Wtedy ażio cenowe wpływa najpierw na rynek kredytów krótkoterminowych, a dopiero po pewnym czasie, wskutek powiązania różnych elementów gospodarki, również na rynek kredytów długoterminowych. Zdarza się jednak, że ażio cenowe na kredyty długoterminowe pojawia się niezależnie od rozwoju sytuacji na rynku kredytów krótkoterminowych. Bywało tak zwłaszcza w czasach, kiedy istniał jeszcze ożywiony międzynarodowy rynek kapitałowy. Zdarzało się, że kredytodawcy mieli pewność co do przyszłości waluty określonego kraju w krótszym okresie, toteż umowy dotyczące kredytów udzielanych w tej walucie nie zawierały wcale ażio cenowego lub ażio to było niewielkie. Ocena dalekosiężnych perspektyw dotyczących tej waluty nie była już tak optymistyczna, toteż długoterminowe umowy kredytowe uwzględniały ażio cenowe. W konsekwencji ten sam kredytobiorca musiałby płacić wyższe odsetki za długoterminowy kredyt zaciągnięty w tej walucie niż za taki sam kredyt w złocie bądź innej walucie.

Przedstawiliśmy jeden powód tego, że ażio cenowe w najlepszym razie może niemal całkowicie wyeliminować wpływ zmian relacji pieniężnej spowodowanych czynnikami pieniężnymi na warunki transakcji kredytowych. (Drugim powodem zajmiemy się w następnym podrozdziale). Ażio cenowe nigdy nie nadąża za zmianami siły nabywczej, ponieważ nie wywołują go zmiany podaży pieniądza (w szerszym sensie), lecz skutki tych zmian, widoczne w strukturze cen, a one siłą rzeczy pojawiają się później. Sprawy mają się inaczej jedynie w końcowej fazie długotrwałej inflacji. Panika wywołana wizją załamania waluty, gorączką prowadzącą do katastrofy, charakteryzuje się nie tylko drastycznym wzrostem cen, lecz także olbrzymim wzrostem dodatniego ażio cenowego. Żadna stopa procentowa brutto nie jest na tyle wysoka, by potencjalni kredytodawcy uznali ją za rekompensatę strat związanych ze spodziewanym spadkiem siły nabywczej jednostki pieniężnej. Kredytodawcy powstrzymują się więc od pożyczania, by nabyć dobra "realne". Na rynku kredytów pojawia się zastój.

Ludwig von Mises

tłum. Witold Falkowski

Powyższy tekst stanowi fragment książki Ludwiga von Misesa "Ludzkie działanie", której pierwsze polskie wydanie ukazało się na naszym rynku w 2007 roku. Publikujemy go dzięki uprzejmości p. Witolda Falkowskiego, autora przekładu do polskiego wydania książki


Data dodania: 2011-01-01 00:35:00
Artykul przeczytano 1683 razy
 
Artykuł skomentowano 1 razy
Dodaj komentarz
Anna Horoszkiewicz pisze:1)O ile wiem, prawa do eksploatacji złf3ż są właśnie swazedaprne za bezcen! Dwie pierwsze działki poszły po 200 złotych za hektar. 2) Byłoby pięknie mieć stabilne żrf3dło energii, ale jeśli trzeba wybierać między GAZEM a WODĄ, ktf3rej mamy strasznie mało (jesteśmy na przedostatnim miejscu w Europie, tuż przed Portugalią), każda gospodyni domowa wybierze wodę, bo bez niej się nie da żyć. A gaz można jakoś zastąpić. Ja też wolę być zależna od rosyjskich dostaw gazu niż od rosyjskich dostaw wody 3) Francuzi, Szwajcarzy i kilka innych nacji europejskich zrezygnowało z wydobywania gazu łupkowego. Wiem o tym z reportaży TV5 Monde oraz relacji prywatnych osf3b. Nie sądzę, żeby kraje te zrobiły to pochopnie. Raczej policzyły zyski i straty i wycofały się z wątpliwego interesu. Myślę, że niezależnie od obudzonych nadziei na niezależność energetyczną, Polska powinna zrobić to samo, a nie kwestionować ustami naszy
Dodano: 2012-10-25 09:02:05
Dodał: ~RnzrFcwsQtXALXkSIwE
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Operator serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.