Bankier ubogich - państwo nie powinno przeszkadzać ludziom
Działalność dra Yunusa (nota bene jednego z bohaterów filmu "The Ultimate Resource") jest nad wyraz interesująca, i zasługuje na szczególne przyjrzenie się jej. O ile bowiem z jednej strony twórca mikrokredytu i dobroczyńca milionów współrodaków z Bangladeszu i innych krajów rozwijających się chętnie i stanowczo wypowiada się przeciwko "pogoni" za zyskiem jako głównym celem działalności każdego przedsiębiorstwa oraz wzywa do, tu cytat, "zastąpienia obsesji pieniądza obsesją czlowieka", o tyle godnym odnotowania jest fakt, iż wszystko, co czyni, odbywa się w ramach całkowicie prywatnej inicjatywy, bez jakichkolwiek dotacji państwowych. Yunus stwierdza wprost, że do zorganizowania sprawnej służby zdrowia, telefonii komórkowej, czy bankowości wreszcie - państwo opiekuńcze czy państwo w ogóle jest całkowicie niepotrzebne, chodzi wręcz o to, by nie ludziom przeszkadzało. Można go chyba zatem nazwać, sądząc po rozmachu i sprawności jego dzieła oraz jego zasięgu, przekraczającym granice kontynentów, wielkim kapitalistą nie przyznającym się do tej nazwy. Lubi bowiem mówić o przedsiębiorstwie "społecznym", jednak - jak wielcy kapitaliści wieku XIX - jest prawdziwym wizjonerem, człowiekiem odważnym, nie wahającym się stawiać sobie celów, co do których inni mogą sądzić, że są niemożliwe do osiągnięcia, jak choćby wyposażenie odciętych od świata wsi w telefony komórkowe. Przede wszystkim jednak, banki Yunusa nie pożyczają pieniędzy na chleb: pożyczają je, zresztą głównie kobietom, na rozwój przedsiębiorczości, założenie choćby najmniejszego biznesu. Pieniądze bowiem są wedle niego tylko początkiem, środkiem do zmiany swojego życia i wyrwania się z ubóstwa poprzez podjęcie jakiejkolwiek działalności gospodarczej, może to być kupno warsztatu tkackiego, nauczenie się zawodu i świadczenie usług, wreszcie zwykłe użyczanie urządzeń codziennego użytku za pieniądze. Nawiasem mówiąc, dobrze, że w Bangladeszu administracja państwowa nie wytworzyła jeszcze systemu koncesyjnego i w ogóle prawnego, jaki panuje w Europie. Czy możemy sobie wyobrazić, że kobieta sama, bez pomocy urzędnika i ministra zdrowia, za to z pomocą maleńkiego urządzenia robi sobie badanie ciąży, w niewykafelkowanym wedle norm pomieszczeniu, po czym wysyła je MMS-em do lekarza znajdującego się w stolicy i otrzymuje od niego poradę? A takich rzeczy uczy ubogich ludzi Muhammad Yunus. Przy tym nie jest on wrogiem państwa jako takiego, wręcz przeciwnie, wzywa do uznawania je za coś "własnego", stworzonego wszak przez ludzi, i dla ludzi. Inna sprawa, w którym kraju ludzie mają jaki wpływ na to swoje "dzieło".
Było to spotkanie z bardzo ciekawym człowiekiem, którego poglądy i dokonania z pewnością zmuszają do refleksji, choćby dlatego, iż szacuje się, że ponad połowa najuboższej ludności świata w jakiś sposób odniosła już korzyści z jego działalności. Nie sposób też nie docenić jego wkładu w promocję wolnej przedsiębiorczości. Już wkrótce na stronie PAFERE dostępny będzie film z wykładu, a póki co zapraszamy do obejrzenia kilku zdjęć.
Piotr Toboła
Obejrzyj fotoreportaż …
W "Rzeczpospolitej" z 31 stycznia ukazał się również artykuł "Fałszywe recepty na biedę" o wypaczeniu idei Muhammada Yunusa oraz o programie Fair Trade, o którym książkę p.t. „Sprawiedliwy” handel? Czy Fair Trade rzeczywiście zwalcza problem ubóstwa? napisał prof. Victor Claar, gość Fundacji PAFERE na PAFERE Liberty Weekend w 2011 r. Książka jest do nabycia w sklepie Fundacji.
Operator serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.




.jpg)







.png)


