Kryzys powinien pobudzać do refleksji - debata w siedzibie Episkopatu Polski
Według Adama Glapińskiego, członka Rady Polityki Pieniężnej, są cztery podstawowe przyczyny kryzysu: globalizacja, finansalizacja, giełdyzacja (casino capitalism), deregulacja przepływu kapitału i wreszcie rewolucja teleinformatyczna. Szczególnie ostatnia przyczyna jest nie do zahamowania, gdyż następuje zbyt szybko.
W opinii Andrzeja Sadowskiego to kryzys polityczny generuje kryzys gospodarczy. Jeśli można podejmować decyzje, które obciążają kosztami przyszłe pokolenia, które jeszcze w ogóle się nie narodziły, tym samym powstała demokracja bez żadnych hamulców. A demokracja wyzbyta z wartości, generuje takie wielkie niebezpieczeństwa. – W 2007 roku nastąpił krach. Od tego momentu politycy obiecywali regulacje, które miały powstrzymać w przyszłości podobne kryzysy. Ale od tego momentu, wszystkie rządy dramatycznie zwiększają zadłużenie. To jest już nic innego jak totalny hazard rządów. Instytucje finansowe otrzymały ogromne przywileje. Wynika to z wiary, że bogactwo nie pochodzi z pracy, lecz z przywilejów. Dziś jest chwila prawdy i być może stąd wszyscy uciekają w kierunku złota.
W wypowiedzi swojej, Bp Kupny powiedział, że mamy do czynienia z tymi zjawiskami, o których mówili jego przedmówcy, ale to wszystko wynika z braku kontaktu z Panem Bogiem. To jest zjawisko, że miłość przestała być siłą napędzającą, zagubiono wartości, czyli fundament człowieka. To jest jego zdaniem praprzyczyną ogólnoświatowego kryzysu, czego obraz widzimy również w życiu gospodarczym.
W drugiej części paneliści odpowiadali na pytanie, co można zrobić, aby z kryzysu wyjść. Profesor Dylus podkreśliła, że najważniejszą sprawą jest to, co zostało już napisane w encyklikach, czyli postawienie gospodarki z głowy na nogę. Po co właściwie w ogóle gospodarujemy? Dopóki nie odpowiemy sobie na to pytanie, wyjście z kryzysu będzie niemożliwe.
Z wypowiedzią profesor Dylus zgodził się bp Kupny, który dodał, że oczywiście przedsiębiorstwo musi kierować się w swojej działalności zyskiem. Ale trzeba się tym zyskiem dzielić, kierują się logiką daru. Nie chodzi tu o państwo socjalne, a nie daj Boże o państwo nadopiekuńcze. – Brakuje odwagi, aby realizować model uczciwości w życiu gospodarczym. Kościół ma wiele do zaproponowania w tej materii.
Andrzej Sadowski zauważył, że to właśnie obecny system jest systemem solidarystycznym, ale to jest właśnie patologia, bo za dzisiejszy solidaryzm zapłacą kolejne pokolenia dzieci, które jeszcze się nie narodziły.
W podsumowaniu biskup Kupny stwierdził, że Kościół nie jest zobligowany do podania konkretnych sposobów wyjścia z kryzysu, bo Kościół nie jest ekspertem w tej materii, ale ma obowiązek oceniać moralność z punktu widzenia etyki katolickiej i to właśnie nastąpi w liście, nad którym obecnie pracuje i który ukaże się z końcem marca.
Na naszym kanale na Youtube niebawem będzie dostępny zapis całej debaty na temat kryzysu. Gorąco zapraszamy do obejrzenia.
Paweł Toboła-Pertkiewicz
Obejrzyj fotoreportaż ...
Operator serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.




.jpg)







.png)


