Zapis wywiadu z Song Hongbingiem, autorem "Wojny o pieniądz"
Na samym początku pierwszej części Pańskiej książki wspomniał Pan o „Stworze z Wyspy Jekyll”. Czy mógłby Pan, w kilku słowach, powiedzieć, czym on był i jaki wpływ wywarł na świat i światowe finanse?
Mam na myśli Rezerwę Federalną, czyli bank centralny Stanów Zjednoczonych. Posiada władzę emisji pieniądza i myślę, że jest to największa władza w jakimkolwiek społeczeństwie. Jeśli posiadasz kontrolę nad zapewnianiem wprowadzania do obiegu pieniądza, właściwie możesz mieć wpływ na wszystko w społeczeństwie. W mojej książce opowiadam o tym, że to może być problemem dla Stanów Zjednoczonych i dla ludzi w innych krajach.
Jaką przyszłość przewiduje Pan dla euro, zarówno jako waluty, jak i dla tworu politycznego? Jak wiemy, borykamy się z wieloma problemami i wiele państw nie zgadza się ze sobą.
Myślę, że od samego początku istnienia Unii Europejskiej celem ostatecznym powinno być coś na kształt Stanów Zjednoczonych Europy. Pieniądz, euro, jest tylko połową drogi w kierunku tego celu. Nie jest on pełnoprawną walutą, ponieważ nie macie jednolitego, wypracowanego zaufania w niego, aby go popierać. W chwili obecnej bazujecie na 17 kłócących się ze sobą krajach, co może powodować problemy wewnętrzne. Moim zdaniem, w przyszłości, idea euro powinna być kontynuowana dla osiągnięcia owego ostatecznego celu. Musicie posiadać jednolitą, faktycznie istniejącą politykę w tym zakresie i ostatecznie departament finansów dla całej Europy. To jest jeden krok, kolejnym byłoby zastąpienie wszystkich suwerennych, krajowych obligacji jedną obligacją europejską. Trzeci zaś krok to uczynienie z Europejskiego Banku Centralnego prawdziwego banku centralnego. Obecnie nie może on drukować pieniędzy w celu kupowania obligacji krajowych, jednakże jako ostateczny pożyczkodawca dla instytucji, musi on mieć taką władzę. W takich okolicznościach, Unia Europejska zmierza w kierunku utworzenia jednego państwa. UE jest tylko połową drogi, aby to osiągnąć. Nie wiem, ile czasu to zajmie, 20 lat, może 30, ale ostatecznie to jest droga, którą należy podążać.
Czy nie uważa Pan, z drugiej strony, że to, co nazwał Pan Stanami Zjednoczonymi Europy nie będzie powodowało problemów? W Polsce, Komisja Europejska nałożyła na nas limity produkcji cukru, co spowodowało, że cena wzrosła. Czy nie wydaje się Panu, że niektóre działania KE będą miały negatywny wpływ na gospodarkę?
Oczywiście, jeżeli decydujecie się na Unię Europejską, definitywnie będą wiązały się z tym konflikty z krajowymi interesami, na przykład to, o czym Pan powiedział, czy też zatrudnienie lub polityka finansowa. Myślę, że zależy to od tego, czy Polska lub inny kraj chciała dołączyć do tego rodzaju struktury. Jeśli nie, po prostu powiedzcie – nie, nie chcemy być częścią Stanów Zjednoczonej Europy. Jeśli Polska chce być niezależna – w porządku, ale jeśli jedną nogą stoicie już w tym przedsięwzięciu, a drugą wciąż na zewnątrz, wówczas macie problem. Jeśli chcecie osiągać korzyści, musicie coś poświęcić. Jeśli chcecie być niezależni, pozostańcie niezależni. Zatem nie ma żadnego „handlu”, że chciecie się zaangażować, ale nie chcecie też zbyt dużo stracić.
I ostatnie pytanie, co powiedziałby Pan o złocie i inwestowaniu w nie?
Złoto będzie bardzo dobrą inwestycją dla zwykłych ludzi. Widzimy bowiem problemy euro czy krajowych długów, a prawdopodobnie w przyszłym roku będziemy obserwować to samo w Stanach Zjednoczonych z dolarem i górnymi limitami zadłużenia rządowego. Rynek i inwestorzy obawiają się problemu długów publicznych i krajowych walut, więc po prostu myślą o czymś innym, co mogło by je zastąpić czy zapewnić poczucie bezpieczeństwa. Myślę, że złoto i srebro będą bardzo dobrymi kandydatami, by zastąpić waluty krajowe.
Dziękuję bardzo za rozmowę.
Rozmawiał Tomasz Tokarski
Od Redakcji: Redakcja portalu Pafere.org oraz Zarząd Fundacji PAFERE nie podzielają wszystkich poglądów wyrażonych w powyższym wywiadzie. Nie należy ich traktować jako poglądów Fundacji.
Posłuchaj wywiadu ...
Przeczytaj relację z konferencji ...
Obejrzyj fotoreportaż ...
Operator serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.




.jpg)







.png)


