O referendum konstytucyjnym. Dlaczego potrzebujemy nowej ustawy zasadniczej?

Przedstawiam swój głos w sprawie zmiany konstytucji i w sprawie referendum konstytucyjnego. Nie będą to żadne prawdy objawione prawnika-konstytucjonalisty tylko zdanie przedsiębiorcy, osoby myślącej zdroworozsądkowo... Więcej »

Wojna przeciw bogactwu

Jedną z mało zbadanych tajemnic historii jest wrogość społeczeństwa do swych największych dobroczyńców, do producentów bogactwa. Na każdym kontynencie i w każdej epoce ludzie, którzy górowali nad innymi... Więcej »

Jak długą żyją imperia i dlaczego upadają

O historii mówi się często, że jest nauczycielką życia. Ale jest również powiedzenie, że historia uczy, że jeszcze nikogo niczego nie nauczyła. Zapewne tej drugiej maksymy trzymają się ci wszyscy, którzy... Więcej »

Jednostka a społeczeństwo

Niedawno temu pewien mój przyjaciel, który z natury jest filozofem, podzielił się ze mną swoją refleksją: "Historia Stanów to historia walki między jednostką a całym społeczeństwem". Kilka dni... Więcej »

Jak pokonać marksizm?

Dobra zmiana dla Polski powinna przede wszystkim oznaczać całkowite wyrugowanie z mentalności naszego narodu wciąż obfitych złogów marksizmu. Więcej »

Jednym z największych błędów jest sądzenie programów politycznych i rządowych na podstawie ich zamiarów, a nie rezultatów
Milton Friedman

"Bogactwo i dochody rozłożone są zbyt nierówno"

"Wolni ludzie nie są równi, równi ludzie nie są wolni". Żałuję, że nie pamiętam, kto to powiedział. Niemniej zdanie powyższe powinno należeć do największych prawd wszechczasów. Równość wobec prawa, czyli do uznania niewinnym albo winnym na podstawie tego, czy popełniłeś przestępstwo, czy nie, a nie na podstawie koloru skóry, płci czy wyznania, to bez wątpienia szlachetny cel, lecz nie o nim chcę tu mówić. "Równość" o jaką mi chodzi odnosi się do bogactwa ekonomicznego. Innymi słowy, powyższy cytat mógłby brzmieć następująco: "Wolni ludzie mają różne dochody, a tam, gdzie ludzie mają jednakowy dochód, nie mogą być wolni".


Mając to na uwadze pozwólcie, że podzielę się z wami przemyśleniami, które zwykle podaję moim studentom pierwszego roku ekonomii na temat dochodów w ogóle - i jak mają oni powiększać swoje.

Istnieją przynajmniej trzy powody, które odpowiadają za różnicę w osobistym stanie majątkowym w wolnym społeczeństwie. Wszystkie one wyrastają z faktu, iż sami ludzie są różni i nie sposób zliczyć jak bardzo różnimy się jeden od drugiego. Tymi powodami są uzdolnienia, pracowitość i oszczędność.

Uzdolnienia są tak różne, jak różnią się kolejne minuty dnia. Niektórzy mają ich więcej, inni mniej. Problem polega na tym, żeby odnaleźć swoje własne uzdolnienie albo uzdolnienia, przydatne innym ludziom (czy też prze nich cenione) i rozwijać je do maksimum. Być może jesteś najlepszym zbieraczem mniszka lekarskiego w okolicy, lecz jeśli nikt go akurat nie potrzebuje, będziesz najprawdopodobniej głodował.

Pracowitość - czyli ochota do pracy - różni się u różnych osób, a nawet bywa różna z dnia na dzień. Kiedy już odkryjesz swój talent, a inni za niego będą skłonni płacić, twój dochód może w dużym stopniu zależeć od tego, jak bardzo przyłożysz się do pracy.

Oszczędność to cecha wymagająca dzisiaj dodatkowej dyscypliny. Oszczędzanie oraz inwestowanie raczej niż konsumowanie wszystkiego "na bieżąco" może nawet umożliwić ci przejście na emeryturę i życie na poziomie wyższym niż u tych, którzy pracują. Oszczędność jest tak bardzo ważnym czynnikiem odpowiadającym za różnice w dochodzie, że jeślibyśmy dzisiaj zrównali wszystkie zarobki, jutro rano znowu mielibyśmy nierówność. Niektórzy by zaoszczędzili, a inni nie, albo zaoszczędziliby mniej.

W wolnym społeczeństwie osoba starająca się osiągnąć wyższy dochód musi jak najlepiej rozwijać swoje uzdolnienia, dążąc do zaspokojenia potrzeb i pragnień innych, pracować nad tym pilnie i wytrwale, i jeszcze odłożyć coś na później w postaci rozsądnej inwestycji. Nie wszyscy to robią, niektórzy robią, ale nie tak dobrze jak inni - stąd naturalnie wynikają różnice w dochodach.

Wobec powyższego moja najlepsza rada zarówno dla młodych jak i starych na rynku pracy brzmi: stańcie się niezbędni dla swojego pracodawcy. To znaczy stańcie się dla niego tak wyjątkowo wartościowi, by podwyżki płacy odbywały się w zasadzie automatycznie.

Jako były profesor w niewielkiej szkole średniej obserwowałem często, że niektórzy nauczyciele narzekali na swoje niskie płace i małe podwyżki. Ci, którzy narzekali najgłośniej, robili też najmniej, żeby się odróżniać od innych. Wykonywali podstawowe minimum, zgłaszali się do pracy i wychodzili o wyznaczonym czasie, nie imponowali wiedzą ani zaangażowaniem uczniom ani innym nauczycielom, nie wyróżniali się w zawodzie ani na uczelni.

Stawanie się osobą niezbędną oznacza wykonywanie rzeczy, których inni nie potrafią albo nie chcą robić. To znaczy wyróżnianie się w tłumie, to znaczy posiadanie odwagi do zrobienia trochę więcej niż się wymaga, po nauczeniu się współżycia z pracodawcą i współpracownikami. Taka postawa sprawi, że podczas przedłużania z tobą umowy o pracę pracodawca pomyśli przede wszystkim o tym, co by bez ciebie stracił. Jednym słowem odróżnianie się w pozytywnym sensie tego słowa powoduje inną płacę, po prostu wyższą. Jeśli popatrzymy w kategoriach dochodu zobaczymy, że jedyną drogą zrównania go jest użycie siły wobec ludzi - by się od siebie nie odróżniali.

I tak te sprawy wyglądają w wolnym społeczeństwie. Nierówność bogactwa i dochodów jest jedną z owych wielkich cech wolności, które zbyt często zaniedbujemy albo przyjmujemy za coś danego, oczywistego. Jak powiadają Francuzi, choć w niego innym kontekście, "Vive la différence!".

Lawrence W. Reed
Tłum. Jan Kłos

Artykuł pochodzi z magazynu "The Freeman", a opublikowany został w zbiorze "Fałsz politycznych frazesów - czyli pospolite złudzenia w gospodarce i polityce". Całą książkę można
zamówić w naszym sklepie...



Data dodania: 2016-09-02 18:00:00
Artykul przeczytano 2613 razy
 
Artykuł skomentowano 0 razy
Dodaj komentarz
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Operator serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.