O. Jacek Gniadek: Demokracja konsumentów

Rafał A. Ziemkiewicz zaproponował kilka dni temu na swoim facebooku konsumencki bojkot produktów jubilerskiej firmy KRUK. Sponsorowanie konkursu, w którym wygrywa ktoś tylko dlatego, że dokonuje aborcji,... Więcej »

O „Dziejach kapitalizmu”

Historia finansów i kapitalizmu to tematyka, po którą rodzimi autorzy sięgają rzadko, w wyniku czego polski czytelnik zapoznaje się najczęściej z narracją stworzoną w krajach anglosaskich, która jest... Więcej »

O. Jacek Gniadek: Wielka cena

W ubiegłym tygodniu pojechałem wygłosić rekolekcje wielkopostne do Jasienia Brzeskiego. Po raz pierwszy w życiu miałem okazje mówić kazanie pasyjne z ambonki umieszczonej na podwyższeniu po lewej stronie... Więcej »

Prawica, lewica, a siódme „nie kradnij”

Jaką część swych dochodów każdy zdolny do pracy winien wpłacać na cele charytatywne i na utrzymanie tych, którzy w danej miejscowości się realizacji tych celi poświęcają? Więcej »

Nauki Jezusa w odniesieniu do gospodarki i niektórych spraw społecznych

Rozwój nauki jaką jest ekonomia przypisuje się wielkim myślicielom zajmującym się ludzką działalnością materialną, która z natury rzeczy nakierowana jest na poprawę człowieczego bytu. Więcej »

Na początku XX wieku rząd na każdym szczeblu władzy w Ameryce zabierał 5% dochodu osobistego. Sto lat później zabiera ponad 40% czyli 8 razy więcej
Lawrence W. Reed

Azjatyckie tygrysy - raport

Azjatyckie tygrysy - Raport PAFERE

Na czele rankingu Wolności Gospodarczej przygotowywanego przez Heritage Foundation od wielu lat pozostaje Hongkong i Singapur. Mimo, że końcowy wynik tego pierwszego państwa jest niższy niż w ubiegłym roku (wynik 89,7 pkt na 100 możliwych), to i tak wyprzedza kolejny w rankingu Singapur o blisko 4 punkty.

Hongkong jest przykładem państwa, w którym bogactwo nie wynika z uwarunkowań geograficznych lub politycznych. Te są wręcz w jego przypadku przeszkodą do osiągnięcia sukcesu ekonomicznego, gdyż obszar ten nie posiada żadnych bogactw naturalnych, zaś ukształtowanie powierzchni jest niekorzystne zarówno do życia jak i biznesu.



Azja trzyma się nieźle

O ile USA i Unia Europejska pogrążyły się w zapaści gospodarczej, państwa rozwijającej się Azji utrzymują, nawet w bieżącym, „kryzysowym” roku 2009, dosyć wysokie tempo wzrostu. W Azji, w przeciwieństwie do Europy i USA, główną przyczyną spowolnienia gospodarczego jest malejący popyt Zachodu na eksportowane produkty.Brak bodźca do produkcji powoduje stagnację, tym niemniej Azja należy do najzdrowszych gospodarczo regionów świata, przeżywając jedynie, w większości przypadków, „spowolnienie” zamiast kryzysu. Azjatyckie tygrysy są głównie producentami i eksporterami, a w sytuacji, gdy zapotrzebowanie na ich towary jest mniejsze gospodarka musi zwalniać.



Tygrysy zależne od Chin

Region, jako całość, bardzo różnie odczuwa skutki kryzysu. Wszystko zależy od tego ile poszczególne kraje eksportowały do Chin, a ile do innych regionów i tego jaki był udział komponentów re-eksportowanych później z Chin do innych krajów, a jaka cześć towarów (np. żywność, czy surowce) pozostawała w Państwie Środka. Im relacje z Chinami były ściślejsze tym skutki kryzysu mniej odczuwalne.  Najbardziej ucierpiał w Azji m.in. przemysł produkujący część do pojazdów. Gospodarki „Tygrysów Azjatyckich” są względnie odporne na kryzys, właśnie głównie dzięki Chinom. Potęga ekonomiczna tego kraju ukazała się w całej pełni właśnie dzięki kryzysowi. Są one w stanie trzymać w szachu USA i okazują sporo dobrej woli w regionie Azji i Pacyfiku – bez (póki co) wywierania presji politycznych. Skutki osłabienia gospodarczego w regionie dla świata będą niewielkie, jeśli Chiny pozostaną silne a wygląda na to, że tak będzie. Oczywiście może spaść import (np. towarów luksusowych) ale i tak spora cześć tych wyrobów jest już produkowana w tym regionie pod markami zachodnimi. Import surowców przez Chiny jak wiadomo rośnie.



1